| Poeta i filozof, Bohdan Urbankowski- w kremowej marynarce, obok Marek Mokrowiecki, dyrektor Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku. Foto Maciej Wróbel z TNP. |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 grudnia 2018
Patriotyzm w twórczości Bohdana Urbankowskiego
niedziela, 6 sierpnia 2017
Staruszka
Ten wiersz wysączył mi się nagle, tak jak tęsknota za czymś nieznanym, niedopowiedzianym i jednocześnie prostym. Wylazł z podświadomości rodzimowiercy, z bożyszcz tych pradawnych którymi tak wielu już pogardza. Dedykuję go tym, którzy pojmują w czym rzecz....
poniedziałek, 27 lutego 2017
Szukając ratunku od rozpaczy...
Wokoło rozlewa się zło, chciwość, obłuda, prywata, tępota, z dewastacją przyrody. W religijnych odchyłach rośnie wszechobecna samotność i przemoc. Stajemy się cieniami samych siebie. A krawaciarze żyją jak pączki w maśle. Szukając ratunku, powróciłem do tej melodii, która ma jakiś konkretny przekaz, a autor, co istotne ma świadomość brudu, który otacza nasze życie. Ludzie, szukajcie w sobie dobra, bo będzie po nas... Natura jest ponad tym !
sobota, 26 listopada 2016
Rzekotki
Ciężko mi ostatnio cośkolwiek napisać. Trwam w jakimś nieokreślonym niebycie, wyczekując na coś, co w sumie określić mogę jako utopia. Tęsknię za pięknem i harmonią ducha, którą od zawsze, od kiedy tylko pamiętam dramatycznie odnajdywałem w przyrodzie. W krajobrazie swobody, w ciszy zamglonego lasu albo w plusku wiosennej rzeki. Taki stan bardzo męczy, rodzi zniechęcenie i apatię. Bo człowiek już wie, ze jest głupcem. Że to wszystko jest nieosiągalnym marzeniem. Pięknym marzeniem.
| Nad wiślanym starorzeczem. |
niedziela, 4 września 2016
Jolanta Michalska-poetka z Gmur
| Autorka książki z lewej: Pani Jolanta Michalska i poetka Wanda Gołębiewska podczas spotkania autorskiego. |
W dniu 1 września 2016 roku w budynku Domu Broniewskiego przy ul. Kościuszki 24 w Płocku odbyła się promocja książki Pani Jolanty Michalskiej pt. Opowieści mojej mamy, czasy okupacji. Ta jakże cenna publikacja książkowa o typowo regionalistycznej proweniencji jest spisanym zbiorem opowieści ustnie przekazanych przez mamę autorki, Panią Kamilę.
niedziela, 14 lutego 2016
Ujrzeć Cię
Prawie każdy człowiek Tęskni. Pragnie świata, który jest mu bliski, gdzie ukochana osoba jest jak świt rozpraszający resztki nocy. Kiedy w tej tęsknocie zauważa jak bardzo jest dla niego ważna. Jedyny Przyjaciel. W tym przypadku, dziewczyna z koszem owoców w jakimś starym sadzie uśmiechnięta i szczęśliwa.Gdy patrzy na Ciebie i chce, żeby ją przytulić.
sobota, 16 maja 2015
W nocnym płaszczu tęsknoty...
Wy nie wiecie, jak tam biją dzwony,
stare dzwony o cichym zmierzchu,
kiedy słońca język czerwony
liże fale, rude po wierzchu.
gdy już ciemnym brzegiem po równinie
niosą lasy sosnową zadumę,
a poważny ton nad wszystkim płynie
w czarnym jęku stada wron za Tumem...
- Władysław Broniewski.
środa, 12 listopada 2014
''Chmury nie mają pamięci''-wieczór poezji Wandy Gołębiewskiej w Muzeum Mazowieckim w Płocku
Jak dobrze uciec w świat wierszy, pisanych słów i dobre spojrzenia poetki. Wsłuchać się w obrazy twórczyni, co wytęża wzrokiem dobroci i dawnego krajobrazu, którego już nie ma. Ale jest pamięć białej kartki z wierszami. One pulsują emocjami. ''Chmury nie mają pamięci'', oto tytuł wieczoru poetyckiego Wandy Gołębiewskiej, która poświęciła go swojej nieżyjącej od czterdziestu lat siostrze Ewie.
![]() |
| Płocka poetka Wanda Gołębiewska obok oryginalnego stroju kurpiowskiego. |
sobota, 25 października 2014
Nad lasem
Stoję na piaszczystej wydmie,
Jeszcze w nocnej szacie wisielca,
Czerwona krew spływa ze słońca,
O brzasku gdy je chmury pożera.
Jeszcze w nocnej szacie wisielca,
Czerwona krew spływa ze słońca,
O brzasku gdy je chmury pożera.
wtorek, 7 października 2014
Z Herbertem przez życie...
Dziś stan mojego ducha wrze. Ciężko, duszno, brzydko.... Wkoło ślepia, które dawno zatraciły cokolwiek wspólnego z sumieniem i godnością. Wszędy tylko łajdactwo, co plugawi, ośmiesza i upokarza, bo jesteś słabszy, lub wrażliwszy niż oni.
niedziela, 5 października 2014
Pisarz Wiesław Myśliwski w Książnicy Płockiej
W budynku Książnicy Płockiej im. Władysława Broniewskiego w Płocku odbyło się otwarcie wystawy zatytułowanej: ''Którzy tworzyli wolność...'' Została ona poświęcona wybranym autorom, dla których tematyka wolności odgrywała wielkie znaczenie w ich pisarstwie. Jednym z gości i jednocześnie bohater owego wernisażu był gigant polskiej literatury, pan Wiesław Myśliwski. Twórca takich dzieł jak ''Widnokrąg'', oraz pamiętny '' Traktat o łuskaniu fasoli''. Dwukrotny laureat literackiej Nagrody Nike.
![]() |
| Wiesław Myśliwski podczas podpisywania swoich książek. |
sobota, 7 czerwca 2014
Wieczór poetycki Wandy Gołębiewskiej i Alicji Wiśniewskiej w Płocku
Czy wiersz może być niedopowiedzeniem? Utkaną siecią z babiego lata, co nagle opada niesiona wiatrem w korzenie drzew? Po wczorajszym wieczorze płockich poetek: Wandy Gołębiewskiej oraz Alicji Wiśniewskiej w Kawiarni Płockiej sądzę, że tak. Poezja tworzy historie z ludzi i z krajobrazów, jakie oni w sobie noszą. Niejako tylko z nich w późnej jesieni życia mogą się wyspowiadać. Ratując skrawki poszatkowanych wydarzeń rozdartych bezpowrotną przeszłością.
środa, 4 czerwca 2014
Zaproszenie na wieczór z poezją płocką
W ten piątek, o godzinie 18.00 w Kawiarni Płockiej będzie święto płockich poetek. Jego tytuł: ''TO WŁAŚNIE JA '',jest nad wyraz odważny i wiele mówi o samych autorkach. Z wierszy jakie tworzą na próżno odszukamy jakiekolwiek kompleksy, z którymi zmagają się ludzie pióra. One ratują to, co w nas zanika. Możliwość wsłuchiwania się w samych siebie, w rozumienie tego, co kryje się w cząsteczkach tęsknoty za czymś dobrym. A teraz zniewolone, dogorywa w smutku lub zakłamaniu.
![]() |
| Świt w łęgowym lesie. |
niedziela, 20 kwietnia 2014
Czaszka
Czaszka.
Leży ukryta pod wykrotem,
Obrośnięta we mchu ze zdartej kory topoli,
Dzwonki grają na wietrze i rosną w glebie,
W ubitym śladzie sarny spłoszonej przez świt,
Z oczodołów krzyczą pisklęta rudzików,
Ślepe i bezbronne zroszone łzami Mokoszy...
- Płock, dn.. 20..04..2014 r.
sobota, 11 stycznia 2014
Pośród brzóz
Sosnowy las na garbie piaszczystej wydmy. U jego podnóża bieleją kikuty cherlawej brzeziny z podmokłościami murszejących bagien. Zarasta je szuwar i powalone przez bobry wychudzone brzozy. Czasem wybije w górę smukła olsza i udaje, że cień obok niej to odstająca z wody bliźniaczka. Z trzcinowisk wybiegają różne dróżki oklepane przez szerokie ogony gryzoni. Podchodzą aż pod bór, ale go nie ruszają.
niedziela, 10 listopada 2013
"Que tinguem sort" Lluís Llach -o nadziei
Dziś jestem po 20 godzinach pracy... Dają w kość, bo wiedzą, że szaraczki nie mają wyjścia. Chciałbym tym z Wiejskiej podziękować ale mi się nie chce. Wystarczy, że świat jest piękny, wschody słońca widzę w czasie powrotu do domu, a w pracy jest mi ktoś przyjazny :)
środa, 2 października 2013
Pożar czasu-Witolda Jana Mierzyńskiego-zaproszenie
Serdecznie zapraszam na spotkanie z panem Witoldem... Jego twórczość literacka i sposób jaki jest jej wierny zasługuje na szacunek. Warto zatem zapoznać się z jego nowym dziełem i poczuć klimat myśli poety. Zawsze jest w nich coś nowego. Lecz to, co istotne pozostaje nadal bez zmian.Wrażliwość, bunt, piękno słowa i mądrość doświadczonego życiem człowieka. Głęboki humanizm płynący z artyzmu serca kogoś, kto zaufał słowu pisanemu.
piątek, 21 czerwca 2013
Wiliam Stanley Merwin- poeta z wysp zielonych
Z twórczością Wiliama Stanleya Merwina zetknąłem się stosunkowo niedawno. Od razu uznałem ją za swoje wielkie odkrycie. Zarówno forma poetycka w jakiej się porusza jak i sama postać artysty bardzo mnie zaintrygowała. Należy do tych nielicznych współczesnych poetów zaangażowanych w sprawy ochrony przyrody. Co nie mniej istotne jest także zwolennikiem ekologii głębokiej - nurtu filozoficznego odwołującego się do idei, w której każda cząstka życia jest równa sobie. Zaś człowiek nie jest jego władcą i zdobywcą, lecz jednym z wielu zamieszkałych gatunków.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
wtorek, 16 kwietnia 2013
Inny świat
Z tomikiem poezji Marty Kalinowskiej pochodzącej z Sierpca zapoznałem się kilka dni temu. Jak to często bywa, zadecydował o tym przypadek. Cieniutka objętość w szarej oprawie graficznej zainteresowała mnie od razu. Z natury wiem, że to, co kolorowe nie zawsze zasługuje, na uwagę. Tutaj jest inaczej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












