czwartek, 12 października 2017

Zaproszenie na otwarcie wystawy w Muzeum Mazowieckim w Płocku, ze zbiorów Wandy Gołębiewskiej


Kobieta nie potrzebuje słów, aby ktoś mógł ją zrozumieć. Kobieta zawsze jest tajemnicą, niewypowiedzianymi myślami zawieszonymi jak liście klonów, wyczekujących słońca. Jej tarczą obronną jest poezja, ruch ręki, która zapełnia białą kartkę papieru.

środa, 11 października 2017

Cmentarz bezimiennych w Wiedniu

Nawet posiadając dobrą mapkę, ciężko było mi dojść do tego niewielkiego cmentarzyka. Usytuowany między portem naddunajskim a terenami przemysłowymi jest zupełnie niewidoczny. Rowerzyści mają łatwiej, dojazd ścieżką rowerową to luksus. Ale to była piesza wędrówka ku pamięci osób, które kiedyś zabrała wielka rzeka...

Widok na Cmentarz Bezimiennych ze schodów prowadzących z kaplicy. Foto: Październik 2017 r.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Wiślana pamięć o ludziach i tęsknocie

Topole już srebrzą na brzegach. Wiatry często zmienne, w porywach oszalałe, czasem prąd rzeczny spowolnią. Fale jak końskie grzywy pienią się zezłoszczone w różne kierunki i szumią ku skarpom i biją je z hukiem. Płynąc tak na kajaku, należy uważać, by się zupełnie nie zmoczyć, albo potopić. O wywrotkę nie trudno. Dlatego wolę kanu, chociaż moja technika pływania na nim pozostawia wiele do życzenia.

Wisła Środkowa.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Ostatni żuraw

Wierzbowe łęgi już nieśmiało pokrywają pasemka żółtych odcieni. Liście kurczą swoją objętość, a na obrzeżach pojawia się lekka rdza i głęboka oliwkowa zieleń. To jeszcze lato, ale w starych topolowych lasach, których nad Wisłą Środkową ostało się zaledwie resztki, słychać pierwsze klangory żurawi. Stamtąd nadlatują te cudnej urody ptaki, by osiąść na wiślanych mieliznach i wyspach.


niedziela, 6 sierpnia 2017

Staruszka


Ten wiersz wysączył mi się nagle, tak jak tęsknota za czymś nieznanym, niedopowiedzianym i jednocześnie prostym. Wylazł z podświadomości rodzimowiercy, z bożyszcz tych  pradawnych którymi tak wielu już pogardza. Dedykuję go tym, którzy pojmują w czym rzecz....

piątek, 4 sierpnia 2017

Życie na wiślanych mieliznach i ławicach piaszczystych w nurcie rzeki

Ślady na piasku.
Pomimo obfitych opadów deszczu, oraz nagłych ulew z potężnymi burzami, na rzece Wiśle wiele cykli rzecznych zachowuje swoje odwieczne normy.. Poziomy wód powierzchniowych raczej oscylują wokół średniej, a w niektórych rejonach, na poziomie wody niskiej. To doskonałe warunki do powstawania licznych piaszczystych mielizn, łach, odsypów i ławic. Tutaj rządzi piasek, muszla, kamień i żwir.