 |
| Wysokopienny ols w Jarze Pisencja nad Gulczewką w Płocku-Imielnicy. |
Nad Gulczewką spędziłem kilkanaście lat swojego dzieciństwa. Tutaj poznawałem potęgę wielkiego lasu, i samotne łazęgi bez celu. Strach, kiedy pierwszy raz się zgubiłem. A także zabawy w chowanego w bunkrach poniemieckich z kumplami. Lecz najbardziej wspominam mokre wiosny i pewne miejsce z wodospadem, na którego jak zaczarowany wlepiałem swój wzrok. Siedząc na zwalonej w poprzek cieku kłodzie obserwowałem kąpiele strzyżyków, rudzika i sikorek. A były to całe misteria, sejmikowania uczonych, sprzeczki filozofów.Włącznie z kąpielami tych malców pod samym żywiołem pienistego progu. Wodospad miał 20-15 cm, wysokości, ale umiejscowiony pośród korzeni starych olch i wśród załomów grubych gałęzi, świetnie ukrywał naszych czyścioszków. Tym bardziej, że sam strumyk płynął w głębokim wąwozie przecinającym na pół cały jar.