Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą refleksje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 października 2018

Chronić rzeki-projekt Rhesi


Foto ze strony: www.rhesi.org
W Austrii i w Szwajcarii zauważono, że warto chronić naturalne rzeki.  Poszerzanie i renaturalizacja koryt rzek stają się istotą polityki tych krajów. W tym przypadku chodzi o alpejski odcinek rzeki Ren. Oba kraje podpisały transgraniczne porozumienie zakładające przywrócenie naturalności koryta uregulowanego przed laty górnego Renu. Nie zapomniano przy tym o kompleksowej ochronie wód podziemnych oraz od-regulowaniu rzeki tam, gdzie jest to możliwe. Rozgałęzienie rzeki dotyczyć ma także aluwialnej roślinności w jej dolinie. Szczególny nacisk kładzie się na ewentualne pojawienie się nowych zbiorowisk łęgowych.

poniedziałek, 14 maja 2018

Z nurtem rzeki

Zatułać się tam, gdzie linia bezkresnego horyzontu się nie kończy. Nogi już tak nie noszą. Są jak bale próchniejącego mostu nad rozlaną deltą. Jest nikomu niepotrzebny.Patrzysz zmęczonym wzrokiem przed siebie, bo wiesz, że on jest nieosiągalny. Jest w tym jakaś ulga, ukojenie. Brzegi rzeki spina Twoja starość, a może choroba. Prawo do bezradności, gdy nic już nie pozostaje, poza przekwitem ciała w zwój kory.


czwartek, 24 sierpnia 2017

Ostatni żuraw

Wierzbowe łęgi już nieśmiało pokrywają pasemka żółtych odcieni. Liście kurczą swoją objętość, a na obrzeżach pojawia się lekka rdza i głęboka oliwkowa zieleń. To jeszcze lato, ale w starych topolowych lasach, których nad Wisłą Środkową ostało się zaledwie resztki, słychać pierwsze klangory żurawi. Stamtąd nadlatują te cudnej urody ptaki, by osiąść na wiślanych mieliznach i wyspach.


wtorek, 2 maja 2017

Ławka

Nikt Cię nie widzi, chociaż patrzą na Ciebie. Mijają Cię z wlepionymi oczyma. Gdyby mogły zrobiły by Ci krzywdę, zadusiły w mig, zniewoliły, tak, aby mieć nad Tobą dożywotnią władzę. Obcy ze znieczulicą pragną władzy nad słabszym, wydaje im się, że tacy nie zasługują na prawo do wolności, do życia w swoim małym zakątku utopii.


poniedziałek, 16 maja 2016

Powolność pielgrzyma.

Leśny strumień.
Już przekwitają czosnaczki. Czar wiosny biegnie swoim rytmem, niezauważenie skryty w gąszczu lasu. Zieleń tężeje nasyconymi odcieniami, zależnie od pochmurnych dni i ciepła wiszącego nad okapem koron. Wilgi przyleciały kilka dni temu, zwołując wszystkie Zośki, włącznie z chłodem ogrodników. A z nimi opady deszczów.

niedziela, 8 maja 2016

Zwyrodnialstwo nad Bzurą...

Taki oto widok ujrzałem w dolnym odcinku rzeki Bzury pod Sochaczewem... Jedyne, co przychodzi mi na myśl w takich przypadkach, to zwyrodnialstwo i tępota. Ktokolwiek to zrobił jest potworem. Czy ludzie rodzą się już z płynną galaretą, zamiast mózgu? A może to z wiekiem stajemy się odmóżdżeni? 

Dzieło człowieka...

wtorek, 19 stycznia 2016

Entowie w obronie Puszczy Białowieskiej

Małe Enty :)

W niedzielę 17 stycznia odbył się Marsz Entów. Był to protest przeciwko planowanym wycięciom pół miliona drzew w Puszczy Białowieskiej, Leśnicy i minister Szyszko wymyślili sobie inwazję kornika drukarza i w trosce o drzewa puszczańskie chcą je wyżezać. Jakby zupełnie zapomnieli, że to Puszcza, a nie zwykły gospodarczy las...

poniedziałek, 30 listopada 2015

Gdy rzeka nie cichnie...

Rzeka nigdy nie cichnie. Można nią płynąć, lub siedzieć na brzegu i wyławiać wszelkie jej dźwięki. Plusk fal podczas wietrznej aury staje się natarczywy, wbija się ku wyrwom ziemi, która z czasem odpada i zasila płyciznę rzeki. To trwa godzinami, długimi latami; czarne grudy błota zmieszane z górskim żwirem zalegają w dołach, w korzeniach albo niesie je prąd.

Wisła.

czwartek, 22 października 2015

Zeszmacone myślistwo-konkretne przykłady

Zamordowany największy słoń Zimbabwe...
Co jakiś czas w krajowych i zagranicznych mediach podawane są niezliczone przypadki zabijania zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt przez myśliwych. W zasadzie już na wszystkich kontynentach naszej planety. Najświeższym tego dowodem jest niemiecki matoł, który 8 października zastrzelił jednego z największych słoni w Zimbabwe.  Za ten zeszmacony czyn zapłacił 60 tyś. dolarów.

piątek, 21 sierpnia 2015

Lament krzykaczy nad Wisłą!

Wisła k. Płocka.
A na Wiśle mało wody. Mielizn przybywa, płyciecie wszędy. Coraz niższy stan wód. Już strachają się co niektórzy, czy w kranach wody starczy, czy ciurkanie jeno pozostanie. Już słyszę geniuszy od poprawiania wiślanej przyrody, już regulować chcą, słychać lamenty, że oto Wisła umiera, marnieje, wręcz wysycha!

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Do Janusza kilka słów...

''Nasza często deklarowana miłość do przyrody jest w istocie egoistyczna miłością do samego siebie, swojego małego ''ja''. Przecież człowiek, który naprawdę kocha, nie pragnie władać przedmiotem swoich uczuć, jest natomiast gotowy do dużych wyrzeczeń i zdeterminowanej obrony''.
                                                                            - Andrzej Janusz Korbel.

Janusz w swojej domowej bibliotece.

sobota, 13 czerwca 2015

W cień

Dawno nie byłem nad Wisłą. Tak jest lepiej, kiedy trzeba odpuścić i usunąć się w cień. Iść swoim rytmem lub zupełnie przystanąć. Teraz jest moment, albo nieokreślony czas by nie ruszać się z miejsca. Moje łęgi muszą zaczekać, stare topole i wierzby obrastać we własne samotności. Człowiek tam nie potrzebny, ptaki im trelują.


niedziela, 5 kwietnia 2015

W wiślanym sanktuarium, gdzie wiosna kroczy dumnie

W nocy w dolinie Wisły lekki mróz. Miejscami szadź, płaty śniegu, które znikają zaraz z pierwszymi promykami słońca. Aura jak to w kwietniu kapryśna, z kłębiastymi chmurami i z gradem. Ostatnie wichury powaliły kilka dorodnych topól. Ale jest coś, co mnie osobiście cieszy- cisza od zgiełku ludzi. Tylko rybitwy z czajkami krzyczą.

Powalona sokora przez wichury.

piątek, 20 marca 2015

Złoć żółta [Gagea lutea], w parowie Małej Rosicy w Płocku

  Rzeczka Mała Rosica to ok. 6-cio kilometrowy prawobrzeżny dopływ Wisły. Płynie on przez płockie osiedle Podolszyce, w większości w wyprostowanym korycie w ubogiej mozaice monokultur pól i rzadkich zadrzewień wierzbowych.  Z uwagi na fakt silnej urbanizacji oraz wybudowania nowej obwodnicy dla Płocka, zatraca już bezpowrotnie swoje naturalne walory przyrodnicze.

Kwiecie Złoci żółtej w parowie Małej Rosicy.

wtorek, 27 stycznia 2015

Biegaj wolna jak wiatr...

  Wczoraj odeszła moja czworonożna przyjaciółka. Miała na imię Perka. Od słowiańskiego boga Peruna. Cicho, w domowym zaciszu, i bez szprycowania zastrzykami. Godnie, jak na pogankę przystało. Skonała na moich rękach. Przez ostatnie godziny lgnęła do mnie jak nigdy wcześniej. Wiedziałem, że to koniec, po spojrzeniu, po cięższym oddechu i po tym, że słabnie.

Perka- mój czworonożny przyjaciel.

środa, 21 stycznia 2015

Wiślańskie mgły na odwagę

A nad Wisłą mgły. Gęsty opar mleka , gdzie tylko twoje myśli, powiewy wiatru i rześkie zimno.Można jechać rowerem bez obaw, że ktoś będzie śledzić wzrokiem. A najlepiej nocą, długo przed świtem. Dobrze jest się zatrzymać daleko za miastem i posłuchać bicia własnego serca. Jest głośniejsze, bardziej wyrywa się na zewnątrz. Wrzeszczy.


wtorek, 30 grudnia 2014

Wieści z wody-woda pamięta...

Mazowiecki strumyk z naturalnym szypotem-a obok odpad z folii...
Czy istnieje możliwość, że woda ma pamięć, albo uczucia? Czuje złe wibracje, albo niedobre myśli osoby, która traktuje ją źle? Ponad 20 lat temu japońscy naukowcy udowodnili, że tak właśnie jest...

środa, 17 grudnia 2014

Zakłamany homo sapiens...

 Zawsze, kiedy jestem na terenach nadwiślańskich napotykam ludzki badziew. Zaśmiecone oczka wodne, gruzowiska po nowo powtałych rezydencjach, dzikie wysypiska śmieci oraz wycięte drzewa... Z roku na rok te procedery się nasilają i to bez względu na pory roku. Dziś jestem absolutnie pewny- że jako naród nie zasługujemy na szacunek!

Gruz po budowlany za wałem przeciwpowodziowym pod Borowiczkami.

środa, 3 grudnia 2014

Wiślański Park Narodowy- utracona nadzieja...

''Kiedy stali się źli, zaczęli mówić o braterstwie i humanitaryzmie. [...]
 Kiedy się stali występni, wynaleźli sprawiedliwość i ułożyli sobie całe kodeksy, żeby ją zagwarantować,
 a dla zabezpieczenia kodeksów wystawili gilotynę''.
                            - Fiodor Dostojewski [Sen śmiesznego człowieka] 


poniedziałek, 10 listopada 2014

Znieczulica w płockim ZOO [uwaga drastyczne!]

Czekamy cierpliwie pod okienkiem. Ponury zobojętniały głos ochroniarza rozprawia przez telefon o intruzach z rannym ptaszkiem. To grubodziub, poraniony i okaleczony przez domowego kota-mocno krwawi...  Trzymam go w niewielkim pudełku tekturowym wyścielony miękkim materiałem. Czekamy, aż jakiś pracownik wyjdzie do nas i chociaż poradzi, co robić?