niedziela, 9 października 2016

W przystrumykowych olsach

Ols przy strumykach porasta większość nizinnych cieków i strumieni na Mazowszu płockim. Najcenniejsze ich fragmenty zasiedlają najbliższe brzegi, oraz strome, niedostępne dolinki z zabagnieniami i licznymi źródliskami. Tam także rosną najstarsze olsze, i piękne lite czarne lasy.

Ols nad rzeczką Brzeźnicą...
Prawdziwe olsy najpełniejszym urokiem wabią na przepastnych moczarach ciągnących się w nieskończoną dal. Właśnie tam las olszowy ze swoją kępkową strukturą na których wznoszą się jakby na szczudłach ku niebu olsze czarne tworzy tajemniczy i nieodkryty świat. Dla ludzi niedostępny, bo mokry, błotnisty i zdradliwy. W tych bagiennych lasach polscy mykolodzy odkrywają najrzadsze gatunki grzybów, które nigdzie indziej nie zobaczymy. To tutaj swoje lęgi wyprowadzają żurawie i rzadkie bociany czarne. Swoje rewiry łowieckie wśród gonnych pni oblatują puszczyk, a nawet puchacz! A wilk, łoś i jeleniowate mają tu kryjówki. To wszystko rzecz jasna w ostatnich zachowanych kompleksach mokradeł Puszczy Białowieskiej, Kampinoskiego Parku Narodowego i polskiej części Polesia. [...]. 

Olsy w naturalnej bagiennej postaci występują jako: ols torfowcowy, ols porzeczkowy, oraz ols źródliskowy. Wszystkie one związane są z wodami stojącymi, stagnującymi lub wolno płynącymi. Gdy zostaną zakłócone tam odwieczne stosunki wodne, olsy zamierają, [usychają], lub przekształcają się w lasy grądowe i łęgowe.Olszowy las porzeczkowy, który na Mazowszu jest najczęstszym biotopem tzw. ''mokrych lasów'', podziwiać można w okolicach Sierpca-w kompleksie Lasów Zglenickich. Monumentalne niekiedy ponad 130 letnie kolumnady trwają tutaj niczym żywe wyspy pośród morza monokultur borów sosnowych. W zasadzie, to dzięki nim te lasy żyją pełną mozaiką przyrodniczą. Dopełnia je cudowna sieć mini źródełek i potoczków. Aktualnie te olsy są mocno wycinane w pień przez siepaczy z Lasów Państwowych :(  OSOBIŚCIE WIDZIAŁEM!

Letnia flora olsów nad rzeką Skrwą Lewą w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym.
Drzewostanom olszowym towarzyszą także inne gatunki drzew lubiące wilgoć i mrok. Na szczególną uwagę zasługuje jesion wyniosły, który w sprzyjających warunkach doskonale się wkomponowuje. Jesionowa ściana takiej kniei oszałamia wzrokową gęstwiną i sposobnością dla życia wielu dziuplaków. Na przykład dzięciołom. Oprócz tego, w domieszce olsów spotykamy brzozę brodawkowatą, wiązy szypułkowe, oraz zbiorowiska wierzbowe, przede wszystkim na skrajach moczarów. Wierzby stanowią rodzaj kontrastu dla czarnych pni olch na przedwiośniu, kiedy zakwitają nieśmiało barwami pastelowych odcieni.

Ols w barwach jesieni...
Ols.
W dolinie rzeczki-fragment olsu i łęgu.
W lasach olszowych warstwa podszytu jest nadzwyczaj bogata. Właśnie teraz owocują trzmieliny pospolite i bzy czarne, żółkną pnącza chmielu, a czerwone jagody psianki słodkogórz zachęcają do ich zerwania. Nie radzę, są trujące. Wiosną natomiast, bliżej płynących cieków można podziwiać biel kwiatostanów rodzimej czeremchy zwyczajnej, lub czystą zieleń derenia świdwy. Latem to gąszcz nie do przejścia, gdy tafla wód opadnie, tudzież zniknie pod wpływem upałów. 

Mam przywilej od czasu do czasu podziwiać przystrumykowe pasy lasków olszowych pod Płockiem. Odległościowo mam dość blisko i należą do łatwo dostępnych. Znam je, wiem, gdzie można przysiąść, nie narażając się na podtopienie i jednocześnie zaznać spokoju. Wysłuchać koncertu ptaków. I muzyki ciurkającego strumienia w zakolu ogromnych pni staruszek. Jest ich coraz mniej, albo ogradzane jakimiś koszmarnymi płotami prywatnych nowobogackich, albo zaśmiecanych tak, że uciekam niepyszny. Ale jeszcze są.

Fragment olsu.
Mykoflora na konarze wierzby.
Sędziwa olsza czarna w dolince strumienia k. Płocka.

Lasy olszowe w dolinie Skrwy Lewej w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym zaskoczą Was wspaniałymi połaciami turzycowisk. W kilku miejscach nawet zahaczycie o gonny ols z podtopioną roślinnością szuwarową, piękną podczas kwitnienia kosaćców żółtych. Polecam, to prawdziwy spektakl. Usłyszycie kwilenie podniebnych drapieżców-myszołowa, lub jastrzębia, którzy zalatują z pobliskich borów, a w wodach Skrwy pływającego bobra. Kto wie?

W lasach słupnowskich pod Białobrzegami, pod Cekanowem i pod Borowiczkami-Pieńkami [gmina Słupno],ujrzycie jeszcze kępkowe połacie olsów. To młode laski, także otoczone przez sośniny, ale jest w nich jeszcze życie płazów- żaby moczarowe i zaskrońce mają tam miejscówki, gdzie składają skrzeki i jaja. Piszę Wam o tym, bo nie wiem ile ten stan dobrostanu potrwa? Okolica jest mocno zmeliorowana, bagna murszeją i wysychają. z faktu niekorzystnych stosunków wodnych, no i przeklęte budownictwo rekreacyjne, które się szerzy jak epidemie... Reszty możecie się domyśleć.

W olsach jest pradawna dzicz. Ciężki opar jesieni, skraplające się mgły. Czasem ryk jelenia na rykowisku. Poznałem je, choć wiem, że w mikroskopijnej skali. Jak te strumyki, o których właśnie kończę pisać niewielką książkę. Pozostał mi tylko jeden rozdział i wyczekiwanie na śnieżną zimę, by uzupełnić ostatnimi fotografiami, to, com ujrzał, co jest warte zapamiętania. Może się uda?

Ols nadwiślański w zalewowej dolinie rzeki Wisły.
Fragment lasu wierzbowego w ujściowym odcinku strumyka ku Wiśle.
Bobrowa zapora na jednym z cieków pod Płockiem.
Fragment lasu olszowego nad Brzeźnicą.
Wzdłuż koryt strumieni zachowały się najstarsze płaty olszyn, zmieniają się one radykalnie dopiero w swoich ujściowych odcinkach, z wypływami ku Wiśle. Tam już panują łęgi pomieszane z pasemkiem olszyny pośrodku dolinek i parowów. Mam nadzieję, że jeszcze zdążę je zachować dla pamięci przyszłych miłośników przyrody. Jak z rzeczką Gulczewką w Imielnicy.

Bo na urzędy państwowe i spolitykowane społeczeństwo nie ma co liczyć.
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz