poniedziałek, 6 lutego 2012

Ginące zwierzęta na drogach...

Rocznie na polskich drogach ginie w wypadkach,potrąceniach śmiertelnych oraz zabójstwach przez pijanych "kierowców " ok. 4 tysięcy osób. Nasz kraj przoduje w tych zatrważających statystykach od wielu lat. Przecież to są liczby mówiące o liczebności niewielkich miasteczek.Nawet konfliktu zbrojnego nam nie potrzeba!
Szosa Płock - Drobin
Zabity lis - szosa Płock - Warszawa, nieopodal Słupna...
 Kiedy jednak weźmie się pod lupę setki tysiące zabijanych zwierząt na szosach -od wiosny po okres zimy,uświadamiam sobie jaką rzeż im robimy.Nie wspomnę tu oczywiście o migrujących  w okresie godowym płazach i gadach.Najbardziej bezbronnych uczestników "ruchu drogowego".Setki rozjechanych żab i ropuch próbujących przekroczyć własne szlaki a przecinające je szosy...To jest dopiero widok. Do tego zabite,okaleczone dziesiątki tysięcy saren,borsuków,dzików i łosi.Skala robi się wręcz niebotyczna.O jeżach wolę już nic nie pisać.
Zabita sarna przy szosie Płock - Soczewka, ok. Popłacina...( lipiec 2011 r.)
Rozjechany kret na leśnej drodze- lasy łąckie...
Dziś pokażę zaledwie ułameczek tego zwierzęcego holokaustu,jakiego byłem świadkiem.Zapewniam,że za każdym razem jadąc rowerem i zauważając te makabryczne zdarzenia-coraz bardziej jestem przychylny tezie,że za kilkanaście może naście lat, to wszystko,co żywe rozjedziemy w proch...Pozostaną nam ogrody zoologiczne,filmy przyrodnicze na kablowych kanałach i przeszyte dojmującą ciszą lasy i łąki.
 W centrum Płocka - ul Mickiewicza
Zabity borsuk przy szosie- ok. Sendenia...( wrzesień 2011 r. )
Kiedy zgłosiłem telefonicznie leśniczemu z tamtejszego leśnictwa jego kres uderzyło mnie bezduszne sformułowanie mundurowego - " A  w którym miejscu leży ta padlina ? ". Niby nic a jak dużo mówi o naszym stosunku do dzikiej zwierzyny...
Warto przy okazji zaznaczyć ogromny problem nasilającego się ruchu samochodowego w naszych lasach.Każdy teraz może wjechać,gdzie mu się żywnie podoba...Róbmy tak dalej-nasze wygodne "cztery litery" przecież są ważniejsze !
Z dedykacją dla egoistycznych mistrzów kierownicy. Treść powyższego proszę traktować jako mój osobisty protest przeciwko nim. Nie mam nic przeciwko tym,co przynajmniej pomyślą,zanim gdzieś wlezą swoimi kołami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz