poniedziałek, 14 lipca 2014

Kolonie dla dzieci w okresie międzywojennym w Cekanowie k. Płocka

       Pośród znamienitych regionalistów Ziemi Płockiej wyróżnia się osoba rodowitego cekanowiaka p. Leona Dorobka.  Ten niebywale energiczny człowiek pochodzący z biednej rodziny umiał zaskarbić sobie przychylność zwykłych ludzi. Rozumiał on doskonale niedolę człowieczego losu i ciężkie warunki materialne w jakich żył. W przeciwieństwie do niektórych współczesnych regionalistów, on nigdy nie sprzeniewierzył się tym ideałom. Był im wierny. Poniżej przedstawiam zaledwie mały ułamek działalności Dorobka na niwie zorganizowania koloni letnich dla dzieci w Cekanowie w okresie międzywojnia. Warto, aby szersze grono miłośników rodzimej lokalności poznalo tę niezwykłą postać. Człowieka wielu talentów i dobrego serca.

Przed remizą strażacką w Cekanowie k. Płocka. W środku siedzący z lewej Leon Dorobek. Fotografia wykonana ok. 1930 roku. Ze zbiorów prywatnych  Marka Siwanowicza.
Leon Dorobek [1888-1940]. Zdjęcie z internetu.
Stanisław Palczewski  w swoim świetnym artykule o ''Tradycjach medycyny płockiej w walce o zdrowie dziecka'', który ukazał się w Notatkach Płockich pisze o Dorobku:
                                                                                                                                                    
 '''W celu zapewnienia większej ilości dzieci pobytu na świeżym zdrowym powietrzu oraz dla dania im lepszego wyżywienia niż mógł to zapewnić dom rodzinny, zorganizowano w latach międzywojennych ośrodek kolonijny w Cekanowie pod Płockiem. Inicjatywa zorganizowania ośrodka wyszła od Leona Dorobka, kierownika Szkoły Powszechnej Nr. 1 im. Stanisława Jachowicza.
  Zorganizował on w 1926 roku pierwszą kolonię dla 30 dzieci. Później przy pomocy zarządu miasta wybudowano początkowo drewniany barak, a następnie budynek murowany, w którym zapewniono letni wypoczynek dla 300-400 dzieci płockich.
   Nie uniknięto i tutaj znacznej trudności przy organizowaniu kolonii np. Zarząd Lasów Państwowych odmówił sprzedaży terenu na kolonię i pobierał bardzo wysoką opłatę dzierżawną. W pobliskich lasach była znaczna ilość zwierzyny łownej i w ten sposób starano się zniechęcić organizatorów do lokalizacji kolonii, bo obawiano się, że dzieci będą płoszyć zwierzęta.
   Mimo wszystko powstała jednak kolonia o unikalnym, jak na ówczesne zwyczaje charakterze, była ona jednym z nielicznych ośrodków, gdzie razem odpoczywały dzieci polskie i żydowskie. Było to wynikiem polityki Rady Miejskiej Płocka, która przez cały okres międzywojenny stosowała zasadę niedyskryminowania Żydów.''

                           Kolonia zdrowotna dla dzieci płockich w Cekanowie
                                               Wykaz ilości uczestników

                                                  1926 r. -  30.
                                                  1928 r - 280
                                                  1929 r - 300
                                                  1936 r - 400

Główna tablica  na grobie Państwa Dorobków.
Grób Leona Dorobka na cmentarzu w Radziwiu. Fotografia z dnia 14 .07.2014 r.
Leśny dukt w cekanowskich borach sosnowych.
We wspomnieniach Aleksandry Zapłatowej- lokalnej nauczycielki, która osobiście poznała Leona Dorobka przewijają się bardzo szczegółowe fakty, opisujące rzetelność osoby pana Leona. Wypływa z nich podziw i cały wachlarz działalności społecznej dla cekanowskiej wspólnoty. Oto co poniżej skreśliła osoba, która sama sporo oddała swoim uczniom i wiedziała jakie były realia życia ludzi na wsi:

 ''W 1916 roku Leon Dorobek został wybrany do Miejskiej Rady w Płocku. Na tym stanowisku walczy o rozwój oświaty oraz domaga się wraz z dr. Macieszą polepszenia waunków higienicznych w szkołach.
   Współpracuje z Miejską Radą Szkolną, która prowadziła dożywianie dla 1000-ca najbiedniejszych dzieci z Płocka. Leon Dorobek był wielkim mówcą-wygłaszał wiele przemówień w czasie różnych akcji i uroczystości, a szczególnie domagał się ofiarności na rzecz budownictwa szkół i pomocy dla biednych. W rodzinnym Cekanowie zachęcał rolników do postępu w prowadzeniu gospodarstw. Młodzież tej wsi zmobilizował do prowadzenia poletek doświadczalnych z różnych upraw. Akcja ta objęła cały powiat. W Cekanowie stworzył młodzieżowy zespół muzyczny i współpracuje z Ochotniczą Strażą Pożarną. Przygotowywał rolników do założenia sklepu z różnymi artykułami oraz piekarni i mleczarni.
   Był to człowiek wielce zasłużony dla swojej wsi. Z funduszy otrzymanych od ojca zakupił w Cekanowie działkę i pobudował tam mały domek. Przy pomocy Miejskiej Rady i z funduszów społecznych pod lasem w Cekanowie z jego inicjatywy pobudowano trzy baraki na lokum wakacyjne dla dzieci z Płocka-były to pierwsze kolonie. Część jednego z baraku wykorzystał na bibliotekę i czytelnię, oraz muzeum ornitologiczne. Do swego domku przyjeżdżał często na rowerze, a wakacje spędzał z dziećmi, organizując im spacery i wycieczki.
    Głównymi zajęciami były wyplatanki ze słomy, użytecznych przedmiotów i zabawki. W pogadankach uczył jak szanować przyrodę i kochać ojczyznę. W każdą niedzielę przy ognisku były organizowane występy dzieci dla mieszkańców Cekanowa i okolicznych wiosek. Pan Leon potrafił naśladować głosy ptaków. Zwykle na zakończenie turnusu były konkursy na rozpoznawanie głosów ptaków. Dlatego dzieci często prosiły swego opiekuna o koncerty słowicze, ale i one same także naśladowały śpiew ptaków.

W pierwszych dniach stycznia 1940 roku, zostaje aresztowany i stracony w lasach łąckich. W czasie wojny nikt nie znał jego losów. Dopiero w styczniu 1945 roku po wyzwoleniu Płocka gajowy z tamtejszych lasów wskazał mogiłę ośmiu rozstrzelanych. W kwietniu tegoż roku odbyła się ekshumacja zwłok. Między innymi rozpoznano tam szczątki postaci Leona Dorobka. Pochowano je na cmentarzu w Radziwiu  obok żony, która podczas nalotów w styczniu została rażona pociskiem i zmarła na skutek zakażenia. [...]''

Zachowane fragmenty fundamentów cekanowskich baraków w lesie

Fragment fundamentów.
i tutaj...
Jeszcze innym nie mniej interesującym przekazem, który dotyczy koloni dla dzieci w Cekanowie jest artykuł Marka Siwanowicza. Ukazał się on w półroczniku pt. Nasze Korzenie wydawanym przez Muzeum Mazowieckie w Płocku. Autor wspomina tam relację swojej babki i zasłyszane historie z lat dzieciństwa. Podaję jeden z fragmentów tegoż tekstu:

''Wchodząc głębiej w bór, za polaną św. Huberta znajdziemy głęboki parów i płynący strumyk. Dawniej w parowie tym utworzono dwa stawy, a nad ich brzegami wybudowano trzy duże baraki. Do dziś przetrwały tylko szczątki fundamentów dwóch baraków. Powstały one przy  pomocy Rady Miasta Płocka i funduszy społecznych, dzięki inicjatywie Leona Dorobka. Przyjeżdżały tu na wakacje dzieci z Płocka, często organizowano też obozy harcerskie. Babcia opowiadała, że często chodziła tam z dziećmi ze wsi, żeby popatrzeć, jak ''bogate dzieciaki''się bawią. Przed wojną na wsi żyło się biednie i nikogo nie było stać na to, aby wysłać dzieci na kolonie. Ledwie starczało na życie, a nawet trzeba było rozważyć, które dzieci pójdą dalej się kształcić, a które pozostaną w domu i będą pomagać w gospodarstwie.  Dzieci od najmłodszych lat musiały pracować z rodzicami w polu, a te najmłodsze najczęściej pasły krowy na łąkach i pastwiskach. Przyjazd dzieci z miasta był dla nich pewną atrakcją. Wiejskie dzieciaki czasem mogły brać udział w zabawach i ogniskach organizowanych przez harcerzy.
   Baraki i stawy znajdowały się na pograniczu lasu, więc wokół było mnóstwo ptactwa różnych gatunków. Mój pradziadek często współpracował z panem Pęcherzewskim, leśniczym. Ponieważ lubił obserwować ptaki, został mianowany ptasznikiem. W barakach utworzono nawet małe muzeum ornitologiczne''.

Wspominany leśny strumyk.
W parowie...
Te zaledwie kilka relacji dosyć zwarcie pokrywają się z faktami o koloniach cekanowskich w okresie międzywojennym. Widać z nich zarys konkretnej pracy i wysiłku Leona Dorobka, nauczyciela, redaktora czasopism, wielkiego patrioty. Wszystko to w idei pozytywizmu i szczerej pomocy dla mieszkańców ukochanego Mazowsza Płockiego.. Może warto byłoby uczcić tę postać u lokalnej społeczności gminy Słupno, gdzie znajduje się Cekanowo- miejscowość pana Leona Dorobka?

Pomyślmy o tym.

Z dedykacją dla kolegi Marka Siwanowicza. Dzięki Marku za inspirację, bez Ciebie nie byłoby tego wpisu...

Korzystałem z następujących źródeł:
 ''Tradycje medycyny płockiej w walce o zdrowie dziecka'', autor Stanisław Palczewski, Notatki Płockie 24/4-101, str. 50. 1979 r.
www.tmr.plo..pl -internet.
''Moje cekanowskie wędrówki'', autor Marek Siwanowicz, Nasze korzenie3, 78-80, 2012 r.

 


                                  

1 komentarz:

  1. Piękna postać. Marku powalcz żeby jakoś upamiętnić tego Pana w Cekanowie.
    Pozdrowionka
    Kotek

    OdpowiedzUsuń