środa, 10 sierpnia 2016

Polscy przyrodnicy kontra leśnicza patologia korporacji Lasów Państwowych

 Ten tekst jest pokłosiem moich obserwacji jakie zauważam w wielu kompleksach leśnych w Polsce. Jest emocjonalną huśtawką nastrojów i bezgranicznego cierpienia, jakie odczuwam patrząc na wycięte drzewa.W Puszczy Bolimowskiej wycina się ogromne połacie borów sosnowych, pod Płockiem dosłownie o kilka centymetrów od granicy z rezerwatem przyrody tnie się płaty lasów mieszanych, a w obszarze NATURA 2000 Dolina Skrwy Lewej ogołocono już całe zbocza z leśnej pokrywy. W biały dzień...

Codzienność w polskich lasach-czyżby gradacja kornika drukarza?
Czuję, jak tracę najlepszego przyjaciela, którego się okalecza i okrutnie oskalpowuje. To polskie lasy- bory, grądy, dąbrowy, jedliny, łęgi, olsy i dorodne buczyny. Jestem coraz bardziej osamotniony, okradany z piękna, które mnie wzrusza. Bo jakaś grupa uprzywilejowanych ludzi, która ponoć jest wykształcona i nader uczona w skomplikowanych relacjach ekologicznych lasu uzurpuje sobie prawo do wszechwładzy! Mam tu na myśli Korporację pod nazwą Lasy Państwowe. 

Aktualnymi przykładami leśniczej arogancji z którymi można się zapoznać na jednym z portali społecznościowych są bezczelne próby samopasu kosztem przyrody. W Puszczy Bukowej leśni geniusze z LP wymyślili sobie wybudowanie luksusowej siedziby z parkingiem, przy okazji wykombinując wycięcie dużego lasu dębowego... Wskutek ogromnego wzburzenia społecznego i medialnego z oporem nasze zielone ludziki wycofały się z tego pomysłu. Acz niechętnie. 

Poniżej link do artykułu o tej poronionej kwestii:
 http://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/1,34959,20082677,lesnicy-rezygnuja-z-kontrowersyjnej-lokalizacji-swojej-nowej.html?disableRedirects=true. Mapka pochodzi z tegoż artykułu.


Drugim bardzo irytującym tematem jest szkodliwa działalność LP w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i zadziwiające praktyki wycinania przepięknych pomorskich lasów bukowych. Mało tego, podczas tych dziwadeł, dewastuje się szlaki turystyczne rozjeżdżając je traktorami, spychaczami i ciężarówkami. Ażeby tego było mało, wysypuje się na leśne dukty tłuczeń zamieniając je w szerokie arterie komunikacyjne! Totalna perfidia. Tutaj społeczeństwo także nie wytrzymało i zaczęło protestować. Gdyby nie zwykli szarzy ludzie, urokliwe buczyny zamieniono by w sztuczne nasadzenia w rządkach i ogołocono dokumentnie ze starodrzewia.

                                                           Foto:  lasy-oliwskie.info.pl

Gdzie jest ta deklarowana bliskość do przyrody, kiedy grube szychy z przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowego Lasy Państwowe rozbijają się po puszczańskich drogach wypasionymi furami terenowymi!
Jaką indolencją i schamieniem należy się upaprać, karając mandatami przyrodników z ogólnopolskich organizacji ekologicznych, znawców ptaków, czy ginących dużych drapieżników, tylko po to, by zrobić im na złość. Chociaż wiedzą doskonale, że żadnego ich wydumanego prawa przyrodnicy nie złamali, parkując auto na przykład przed szlabanem, leśnym do Puszczy. Takich sytuacji znam od podszewki.wiele. Czy las nazywany państwowym, to prywatne obszarnictwo Korporacji Lasów Państwowych?!

Osobiście takich zakazów jako obywatel respektować nie zamierzam, bo to w moim i w imieniu społeczeństwa mają ''zarządzać'' lasami! Nie wycinać, rżnąć i zamieniać w plantację dla pozyskiwania drewna!

Takie oto tablice w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym-szok!
https://www.facebook.com/TR%C3%93JMIEJSKIE-LASY-Spo%C5%82eczny-Sprzeciw-Przeciw-Z%C5%82ej-Gospodarce-593500487394067/

Szlaki turystyczne w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.
W Polsce podczas różnych wojen zniszczono, spalono i okradziono z najcenniejszych zabytków kultury materialnej naszego kraju-obrazy malarstwa, rzeźb i prastarych inkunabułów- zatem dziś jedynym prawdziwym bogactwem jakim się ostało w Polsce, to resztki prawdziwej przyrody:. Puszcza Karpacka na czele z projektowanym od ćwierćwiecza Turnickim Parkiem Narodowym, królewską Puszczą Białowieską a nawet Puszczą Knyszyńską!

Puszcza Karpacka.
To właśnie polscy przyrodnicy, pogardliwie określani jako ekolodzy, lub eko-terroryści, tudzież eko-oszołomy są dla mnie prawdziwą elitą, sumieniem ogłupiałego od lat Narodu, prawdziwymi do bólu patriotami! W przeciwieństwie do armii politycznych i samorządowych przydupasów, to właśnie im przyświeca bezinteresowny cel zachowania dla przyszłych pokoleń Polaków ostatnich fragmencików dzikiej przyrody.  I ja im wierzę, Miałem zaszczyt poznać kilku przyrodników, w tym z naukowymi dyplomami jak i przyrodników amatorów. Uwierzcie mi proszę, większość z nich poświęca swój prywatny czas na inwentaryzowanie walorów przyrody poza swoimi służbowymi obowiązkami. Monitoruje tereny, które są zagrożone jakimiś pseudo inwestycjami drogowymi lub budowami szemranych developerów na obszarach, które powinny być od lat pod ochroną rezerwatową. Poświęca swój prywatny czas i pieniądze. Albo o prawdziwych pasjonatach przyrody-wolontariuszach, którzy za DARMO pomagają przyrodnikom i naukowcom w monitorowaniu, dokumentowaniu oraz opisywaniu  różnej papierologii dla władz lokalnych. 

Wiem, jak bardzo przeżywają swoje klęski i brak zrozumienia dla idei ochrony przyrody z  politycznymi mackami partyjniactwa w gminach i powiatach. Kiedy kolejny zabytek przyrody zostaje zniszczony. Niedawno w akcie zniechęcenia leśnik z wykształcenia, którego miałem honor poznać, a od lat nie mogący znaleźć zatrudnienia w LP wyznał, że pójdzie do lasu i tam w akcie protestu się wysadzi... To było oczywiście w nawiązaniu do sytuacji z islamskim terrorem jaki szerzy się na świecie.Ale jak bardzo ten człowiek cierpi, jaką czuje bezsilność? Widziałem emocje na jego twarzy.I takich pięknych ludzi nazywa się w mediach i w prasie oszołomami [...].

Na konferencji prasowej-klon ministra Szyszki...
Kto w ramach tzw. małej retencji wyregulował, czytaj!-zdegradował wiele z puszczańskich potoków, zamieniając je w martwe cieki? Co gorsza odwadniając całe leśne okolice. Bo niby podmywały leśne dukty? Zapewne jak znam realia takiego pomyślunku, to raczej zrobiono to dla poprawy i poszerzenia tychże dróg, dla wygody ciężarówek z wywozem ściętych drzew. Co ciekawe, część środków na ten inżynieryjski bajzel ''daje'' Unia Europejska- przecież na odległość cuchnącego skunksa czuć, że to wielki przekręt jest! Efektem takiej działalności jest do dziś w polskich górach Lasów Państwowych  nielegalnie z rażącym ordynarnie łamaniem prawa praktykowanie zrywki wyciętych drzew w korytach strumieni, często niszcząc już bezpowrotnie delikatną strukturę podłoża płynących cieków, i pogarszając stan czystości płynących w nich wód. Już nie pomnę o dewastacji przyległych krajobrazowych walorach i erozji gleby.. Przecież to chuligaństwo!

W Trójmiejskim Parku Krajobrazowym :(
Kolejnym kuriozum znawstwa leśników nad ekologią lasu jest słynny przypadek zalesienia jednego z brzegów strumienia w projektowanym Turnickim Parku Narodowym klonem jesionolistnym.. Naprawdę!
W każdym razie jest to bardzo niebezpieczny gatunek inwazyjny, który na dobre rozprzestrzenił się w dolinie rzeki Wisły. Wprowadzanie go na tak przyrodniczo cennym terenie, to objaw głupoty i skrajnej niewiedzy. I to robią leśnicy. Tylko patrzeć jak obcy gatunek flory rozpanoszy się bez kontroli w naturalnym drzewostanie Puszczy Karpackiej. Już widzę zatroskane lica udających pawianów w zielonych mundurkach i ogłoszenie wielkiej akcji wykarczowywania intruza. A może jestem optymistą, i po prawdzie i ten problem nieomylni leśnicy zbagatelizują. 

Poniżej wycięte sosny w okolicach Zgierza-efekt radosnej twórczości tamtejszych leśników.

                                           Zdjęcie ze strony: http://elkondor.blox.pl/html

Leśnicy upubliczniają bardzo chętnie koszty społeczne, ukrywając przy tym ogromne zyski gospodarcze. Tak uważam. Jakież to ordynarne i jałowe w swojej intencji -kto dał im prawo generować zyski finansowe z nieswojej własności. Trzeba to jasno stwierdzić, Korporacja Lasy Państwowe nigdy nie była właścicielem polskich lasów-ona ponoć ma nimi tylko ''zarządzać! Jeśli więc widzę na własne oczy, że w całym kraju rzeza się lasy od zachodu po wschód i to w lasach określanych jako gospodarcze, to ja się pytam, w czyim imieniu? Czy pensja nadleśniczego wynosząca 19 tyś złotych , a szeregowego leśnika do 7 tyś złociszy nie jest tu czasem przypadkowa? Jeśli tak, to oni nie odpuszczą, taki szmal nigdzie tak na luzie nie zarobią... Osobiście takie pensje przyznałbym służbom Parków Narodowych, bo oni akurat na nie zasługują.

Szansa na powołanie Turnickiego Parku Narodowego na Pogórzu Przemyskim oddala się z każdym dniem... Na naszych oczach jeden z najcudowniejszych terenów przyrodniczych zamienia się w monokulturową pustynię, Wycina się tam dwustuletnie buki, jedliny liczące czasami 250 lat! To nie żart... Widziałem je...Widziałem miejsca, gdzie jeszcze takie stare giganty rosną. Czemu innym obywatelom naszego kraju pozbawia się przyjemności podziwiania takich pięknych drzew? Nikt, absolutnie nikt nie ma moralnego, ani nawet prawnego prawa pozbawiać Polaków tej radości obcowania z takimi pomnikami przyrody! Ale właśnie to się dzieje. Tu i teraz.

Korony monumentalnych ponad 200-letnich jodeł w polskich Karpatach.
Widziałem w wielu kompleksach leśnych Mazowsza ogromne koleiny po przejechaniu ciężkim sprzętem, np. w okolicach Mławy wygląda to paskudnie, brzydko i szpetnie. W cennych lasach łęgowych, gdzie rośnie łanami chroniony i rzadki czosnek niedźwiedzi. Barbarzyństwo. Kiedy obywatel fotografuje leśną przyrodę, zdarzają się przypadki, że służby leśne go za to karają. Bo niby bez pozwolenia. Jak firma Lasy Państwowe organizują spędy polowań dla dewizowców i zawłaszczają cały las dla uprzywilejowanej kasty to jest dobrze, tak? Podwójne standardy czy prawo dyktatora, któremu się wydaje, że może wszystko? Odpowiedzcie sobie na to sami.

W podgórskim łęgu...
Stary klon jawor naznaczony przez leśników do wycięcia...
Jak to jest, że jeszcze kilka lat temu, w Lasach Państwowych obowiązywały jako takie planowe wycinanie powierzchni leśnych w okresie zimowym? Teraz w jakimś amoku rżnie się całym rokiem, a najbardziej boli, że już nikt  z LP nie respektuje okresów lęgowych ptactwa i narodzin zwierząt leśnych, płosząc wszystko z lasu w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od karczowiska. Czy tylko ja to zaobserwowałem, czy może jednak mam zwidy?

Celem każdej korporacji jest czysty zysk. Reszta to po prostu ściema, zasłona dymna, robienie społeczeństwa w durnia. Kampanie medialne, wydawanie kolorowych folderów i albumów z produkcjami filmowymi to zwykły pijar. Szczytem obłudy LP było powołanie tzw Leśnych Kompleksów Promocyjnych w opozycji do tworzenia nowych rezerwatów przyrody, czy obszarów NATURA 2000. Przyznam otwarcie to żałosny substytut resztek przyzwoitości tejże instytucji, która się tak skompromitowała. Korporacja LP zamienia ostatnie starodrzewia, na plantacje. I niech nie mydli ludziom oczu, że w Polsce lasów przybywa. Przybywa, a i owszem, ale plantacji i to głównie na gruntach prywatnych. Niech LP się pochwalą na  ilu hektarach powierzchni w całym kraju zalesili  w 2015 roku. Bardzo niewielkie. Wzrost lesistości to głównie efekt zalesień na gruntach prywatnych. Wstyd.

Harmonia-las i bociuś...
Ręka rękę myje. Leśniczy beton, często z czasów PRL-u traktuje lasy jak własny folwark. Szczególnie widoczne jest to we wschodniej części naszego kraju, gdzie nadleśniczy jest tam niczym Bóg. Czerpie profity z majątku, który należy do całego narodu,. a nie do niego. Sam nie mogę uwierzyć jak szybko prysł mój szacunek dla zawodu leśnika, podziw dla jego ciężkiej pracy. Jak głupiec wierzyłem, że on chroni przyrodę, dba o zachowanie jej dla kolejnych pokoleń moich rodaków. Teraz staje się jej grabarzem, i zeszmaca mundur, który nosi..Owładnięty rządzą mamony, która do cna odebrała mu resztki zdrowego rozsądku.. Wyobraźcie sobie, że niektórzy z leśników, jak nie większość twierdzi, że las nie może urosnąć zdrowy bez ich pomocy.. Niebywała wręcz pycha! Z takiego toku myślenia niczym dogmat  wyrasta pewność, iż Puszczę Amazońską, tropikalne lasy Borneo, dżunglę afrykańską nad Kongo, czy syberyjską tajgę, to oni-leśnicy sadzili! Chyba ktoś dokumentnie oszalał.  Ten beton już się nie zmieni i do grobowej deski będzie święcie wierzyć, że 300- letnie dęby oni sadzili i to w czasach gdy jeszcze nie istniało jakiekolwiek leśnictwo. Śmiać się, czy ronić łzy?

W projektowanym Turnickim Parku Narodowym-polska perła przyrodnicza! W oddali ukraińskie Zakarpacie, byłem, widziałem...
Krytykując Korporację Lasów Państwowych, wierzę jednak, że pracują tam zacni ludzie, z głęboką pasją i miłością do ochrony przyrody. [tak, jestem naiwniakiem...] Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka. Przynajmniej bardzo się staram. Wiem, że wiele nadleśnictw w zachodniej Polsce całkiem sprawnie współpracuje z polskimi organizacjami ekologicznymi pragnącymi ochronić kilka leśnych ostoi w postaci rezerwatów przyrody. I nawet się tym szczycą- tylko pochwalić mądrość tamtejszej kadry leśniczej. A więc jest ciut nadziei...

Piękna buczyna karpacka.
Problemem tego tworu-państwa w państwie jest skrajny nepotyzm. Jest głównym powodem na to, że nowi, młodzi, zdolni z nowoczesną wiedzą nie są przyjmowani do pracy. Zapewne góra korporacji z jej średnim zapleczem obawia się, że ci młodzi mogliby skruszyć starą gwardię, zrzucić twardogłowych generałów ze stołków, którzy spijają od lat cieplutką śmietankę rozkoszy z zysków i profitów. Ujawnić skrywane patologie.  Bo czyż nie jest patologią niszczenie ostatnich skrawków starych lasów, choć mamy miliony hektarów sztucznych nasadzeń jako plantacje? Szczyt marzeń obecnych uchowaj Panie Boże leśnych specjalistów.

Przyzwoitym leśnikom zamykane są usta, wszak muszą mówić zgodnie z oficjalną linią LP. Taka jest cicha zasada każdej korporacji. Inaczej grozi im zwolnienie z pracy.  Wiem, że w wielu przypadkach to jedyne źródło utrzymania rodziny, gdy stracą posadę, mają zamknięte drzwi. Myślę tutaj o Podlasiu i Podkarpaciu. Więc zagryzają zęby. Naprawdę to rozumiem, świat LP to zamknięty krąg powiązań i uzależnień. Ale może znalazłby się ktoś odważny, kto ma już dość? To są działania na szkodę Polski. Jak nazwać takich ludzi?  Polscy królowie z linii Jagiellonów i Piastów pewnie przewracają się w grobach na żałosny widok monokultur polskich lasów, w których niegdyś polowali na tury, żubry i niedźwiedzie. To samo dotyczy światłych  polskich przyrodników jak Władysław Szafer, Roman Kobenza, Simona Kossak, czy Jan Gwalbert Pawlikowski - załamaliby się na widok patologii w polskim leśnictwie. Leśnicy nie tylko plują im w twarz, plują w twarz całemu społeczeństwu, mówiąc z uśmiechem na ustach, że to deszcz.

Leśnicza tępota :(
Ten wpis to mój krzyk, osobisty protest przeciwko draństwu, zakłamaniu i przywłaszczaniu dla korzyści jednej korporacji piękna polskich lasów. Wiem, że nie jestem w tym akcie desperacji odosobniony. Zwykły człowiek , turysta, miłośnik przyrody też widzą, co się wyprawia z bezcenną przyrodą leśnego dziedzictwa naszego kraju. Czas najwyższy, by się temu sprzeciwić!

Na polityków nie mamy co liczyć. To pozerzy.















70 komentarzy:

  1. Ten tekst w pełni oddaje to co myślę o korporacji LP. Ta struktura zaczyna przypominać mafię. Nie za bardzo mnie interesuje ile zarabia leśnik. Może i zarabiać 50 tysi , ale nie kosztem przyrody. Najbardziej żałosne w wydaniu LP są akcje sadzenia lasu. Jeszcze gdyby to były zalesienia, ale to są zwyczajne nasadzenia na gruntach na których wcześniej rósł las- po prostu odnowienie. I oni się chwalą ile to drzew nie sadzą. Dramat.. Czasami wydaje mi się że w niektórych rękach prywatnych lasy miałyby lepszą opiekę. Chodzi mi tutaj o ludzi pokroju hrabiego Zamojskiego. Jak dalej pójdzie to jeszcze kilka, góra kilkanaście lat i w Polsce wszędzie poza rezerwatami i parkami narodowymi będą rosły plantacje, nie mające zbyt wiele wspólnego z prawdziwym lasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję zastanowić się zanim się coś napisze...a cóż to za las oni wycinają?prastare puszcze po których latał Ziemowit z Rzepichą czy lasy posadzone przez człowieka po to by mu służyły?

      Usuń
  2. A i jeszcze jest coś takiego jak PUL. To jest dopiero patalogia. Plan Urządzania Lasu poddawany ma być konsultacjom społecznym. Co z tego, że zgłaszane uwagi mające choć nieco łagodzić destrukcyjne efekty gospodarki leśnej są radośnie olewane ciepłym moczem. Bezczelność, buta i arogancja tej korporacji przybrała gigantyczne rozmiary.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jest emocjonalną huśtawką nastrojów i bezgranicznego cierpienia, jakie odczuwam patrząc na wycięte drzewa." Panie Sławko,
    Jako nie-leśnik, za to po zapoznaniu się z tematami leśnymi (w tym nt. P.B.), uważam, że sam sobie wystawia pan "laurkę" pisząc w takiej konwencji.
    Jasne, pszyrodnicy;) nie zamierzają zaprzestać nagonki na LP, ale proszę też zechcieć zauważyć, że przyroda pozostawiona samej sobie zakończy kiedyś żywot. I będzie to śmierć nikomu niepotrzebna...
    Nawet pszyrodnikom.
    Z pewnością pan widział niejednokrotnie w swoim życiu nasadzenia (zadbane szkółki leśne, uprawy); jeśli nie, to zachęcam do poszukania i zamieszczenia (też) fotografii powyższych na swym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co te szkółki, plantacje mają do rzeczy. Chodzi właśnie oto aby nie powstawały w najcenniejszych obszarach lasów w Polsce, których mamy może max.kilkadziesiąt tysięcy ha vs ponad 7 mln ha lasów gospodarczych. Zniszczenie starodrzewi i posadzenie w ich miejsce plantacji to nie sztuka.

      ", że przyroda pozostawiona samej sobie zakończy kiedyś żywot. I będzie to śmierć nikomu niepotrzebna.." - co to za kuriozum. O ile wiem, życie na Ziemi pojawiło się na długo zanim powstał człowiek. To zdanie to jawne zaprzeczenie wiedzy naukowej.

      Usuń
    2. Anonimie, a skąd to wiadomo, żem nie kończył szkoły leśniczej? Taka pewność? Coś po piśmie czuję, że już kiedyś się tutaj opluwałeś... Przyroda da sobie radę sama, wbrew wszelakim geniuszom i prorokom posiada siłę regeneracji. I żadne szkółki leśne i filozofowanie nic nie wniesie do jej potęgi. Chodzi tylko i aż o ten mały procencik naturalnych , dzikich i pierwotnych lasów. Zostawmy je w spokoju-to pula genowa, świętość. Co do reszty, to nie chce mi się z Tobą wchodzić w dywagacje. :(

      Usuń
    3. Gdyby pan skończył, to by tak nie cierpiał, widząc ścięte drzewo... ;) :P
      "Coś po piśmie czuję, że już kiedyś się tutaj opluwałeś..."
      Dziś "opluwam" się na pańskim blogu po raz pierwszy! I ostatni. :D

      Usuń
    4. No cóż, trudno. Mimo wszystko, dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
    5. "Anonimowy" który twierdzi że przyroda nie da sobie rady bez ingerencji jest w błędzie, to bardzo podstawowa prawda. "Anonimowy" - jak te lasy sobie dały radę przez te tysiace lat gdy jeszcze nie było człowieka?

      Usuń
  4. Chodziło o lasy nazywane pierwotnymi. A "śmierć" w znaczeniu takim, że na miejscu tych spróchniałych drzew, już pożądany gatunek drzewa się może nie pojawić (jak to piszą ekolodzy o martwych drzewach w puszczach: "spójrzcie, jak się tam pięknie zielone odradza!").

    OdpowiedzUsuń
  5. A Slawko to za co mandat dostal w lesie, ze go tak nagle zolc z krwia zala, ze az sie zapluwa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glebokie wspolczucie. Ile trza bylo zaplacic ?

      Usuń
  6. Co to znaczy pożądane gatunki drzew? Las to układ dynamiczny i przemiany pokoleń drzew następują w skali czasu setek lat znacznie dłużej niż wynosi ludzkie życie. I nie ma szans aby na siedliskach grądowych nagle spontaniczne nastąpiła przemiana w siedlisko borowe w obecnych warunkach. To że np. w Puszczy Białowieskiej świerk ustępuje to wynik dwóch rzeczy: ocieplenia klimatu i jego nadreprezentacji w wyniku szablonowej gospodarki leśnej. Przyroda naprawia błędy leśników, którzy sadzili świekr, gdzie popadnie.
    Wracając do meritum: tekst jest o patologii w LP, która objawia najbardziej objawia się w Puszczy Karpackiej, gdzie najcenniejsze drzewostany są dewastowane, stoki górskie są rozorane przez ciężki sprzęt, a doliny potoków zniszczone i wyprostowane. To nie jest teoretyzowanie: widziałem to na własne oczy i dlatego w pełni zgadzam się z diagnozą autora. LP wymaga reformy, bo to państwo w państwie, a kadra jest do wymiany - duża cześć to PRL-wski beton, z klapkami na oczach, z niemożnością przyswajania nowej wiedzy przydoniczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodalbym, jeszcze, ze zatrudniaja Zydow, masonow a nawet cyklistow. To robi wieksze wrazenie na chrzescijanskim narodzie. Nalezy tez wspomniec o wkladzie lesnikow w ukrzyzowanie Pana Jezusa Chrysusa. Bo przeciez krzyz do ktorego przybito Zbawiciela nie byl wcale z plastyku ani z aluminium, tylko......no wlasnie....z drewna. A gdzie rosnie drewno ?.....W LESIE....i kto scina drzewa ? ...LESNICY !!!. Gdyby wiec nie lesnicy to Pan Jezus by do dzisiaj zyl. No bo do niczego innego nie mogliby go 2000 lat temu przybic. I byl Krolem Polski.......Chwala wiec Przyrodniczkom i Przyrodnikom za walke nieugieta z wcieleniem szatana niszczacym po dzis dzien Polskie Lasy !!!. Po trzykroc Hurra....Tak im dopomusz Bug. Buk. Allah akbar !!! Prowadz Slawko!!!

      Usuń
    2. Oj, chyba ktoś z Santy się odezwał :))) Osobiście nie jestem częścią chrześcijańskiego narodu. Ja rodzimowierca, ze słowiańskiego rodu. Więc nie do mnie te zdania anonimie miłujący bliźniego, jak siebie samego... Żal tego drewna dla jezuska. Dziś w tamtych rejonach piasek. Przy okazji polecam Tobie dobrego psychiatrę.

      Usuń
    3. Nie z Santy, tylko Daniel Kałużycki, myśliwy autor smętnego blogaska o nazwie ''Buce w zielonych. Na facebook myszkujący jako Daniel Sarna. Jakby ktoś był ciekaw.

      Usuń
    4. A zatem witam wroga :) Przynajmniej otwarcie napisane. Zdrówka życzę, karma wróci...

      Usuń
    5. Dlaczego wrog ? Slawko boj sie Swarozyca !. Postaralem sie o reklame tego wpisu w stosownych mediach i sam widzisz jak ludzie klikaja....:))). Nieczesto jest okazja do zademonstrowania pszyrodniczej waskoczolkowosci w takiej jakosci. Tak trzymac i nie popuszczac ! Dasz bobr.

      Usuń
    6. Dziękuję uniżenie za reklamę. Przeto gwoli uczciwości zauważ myśliwku, że nie gonię za sensacją. Gdyby tak było, takich tematów pisałbym bez liku, jeno brudu nie znoszę. Zaraz by mnie odstrzelono jak wprawnie zapewnie to czynisz :(

      Usuń
  7. Do końca "Dziś" jeszcze trochę czasu zostało, więc "opluję" się jeszcze. :P
    "Kiedy obywatel fotografuje leśną przyrodę, zdarzają się przypadki, że służby leśne go za to karają."
    Dlaczego za samo robienie zdjęć dostaje się mandat?
    Komu to wlepili ten mandat i gdzie? jeśli wolno zapytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. I dlaczego, jak sam pan być może sugeruje (chyba, że to mi się tak tylko zdaje...), ci leśnicy tak dewastują lasy..?
    Wg mnie, to się (za przeproszeniem) kupy nie trzyma, bo co zostanie jak oni wszystko, co najcenniejsze wytną?
    Czym będą gospodarować?
    A podatki do budżetu trzeba płacić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani/pan naprawdę się ze mnie nabija? Przecież podałem przykłady z życia wzięte, z tego, co nie tylko ja obserwuję. Zdjęć nie widać, jakie spustoszenie się w polskich lasach czyni przez LP w imieniu społeczeństwa, nie pytając go o pozwolenie? A mandaty są za niby płoszenie zwierząt podczas fotografowania. Tyle w temacie.

      Usuń
    2. Jak to czym będą gospodarować? Tym co teraz - przemysłowymi plantacjami drzew, które z nawyku nazywa się lasem, choć od dawna poza nazwą z prawdziwym lasem niewiele mają wspólnego.

      Usuń
  9. Dewastacja lasów to prowadzenie gospodarki leśnej na ostatnich najcenniejszych płatach lasów, których jest w skali kraju nie więcej niż kilka % powierzchni leśnej. Jak widziałem jak w Karpatach niszczone są doliny potoków, jak wycina się pomnikowe drzewa - to jak inaczej można to nazwać jak nie dewastacją. Autor bloga ma w tym względzie rację.

    OdpowiedzUsuń
  10. Komentarze sugerują, że wypowiadają się tu anonimowi leśnicy. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Gdyby post nie opisywał rzeczywistej sytuacji, nie byłoby tutaj takiego jazgotu, absolutnie nieodnoszącego się do meritum sprawy, jedynie obrzucającego błotem autora. Osobiście zgadzam się z diagnozą autora - w LP mamy do czynienia z patologią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Komentarze sugerują, że wypowiadają się tu anonimowi leśnicy. Uderz w stół a nożyce się odezwą."
      Panie Kloszewski, absolutnie zła diagnoza. :(
      A zdawało by mi się, że na podstawie tych moich wypocin (tzn. "opluwania" się, jak pan Sławko raczył zauważyć), doskonale widać, że żaden ze mnie leśnik. Hmm... Widocznie odrobina merytoryki się wkradła(?).

      "Gdyby post nie opisywał rzeczywistej sytuacji, nie byłoby tutaj takiego jazgotu, absolutnie nieodnoszącego się do meritum sprawy, jedynie obrzucającego błotem autora. Osobiście zgadzam się z diagnozą autora - w LP mamy do czynienia z patologią."
      Błotem autora!? Pan raczy żartować!! Nie zdarzyło się mi obrzucić błotem autora!!
      To autor zasugerował że tu piszę nie pierwszy raz, tzn. że "się opluwam"!
      Żegnam panów.
      PS. I na koniec: dzisiaj to moje pierwsze wejście na blog pana Sławko i zarazem ostatnie.

      Usuń
  11. Jazgotu specjalnego nie ma, raczej prześmiewczość, merdanie ogonkiem nie do tego kogoś, co trzeba :) Ale przyznaję, że jestem lekko zawiedziony, że nikt z leśników, tak otwarcie z imienia chociaż lub z leśnictwa w którymś w kraju nie napisał... Albo chociaż taki, co czuje podobnie, a musi zaciskać zęby i wykonywać polecenia. Szkoda wielka.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Zdjęć nie widać, jakie spustoszenie się w polskich lasach czyni przez LP w imieniu społeczeństwa, nie pytając go o pozwolenie?"
    Zdjęcia widać, ale czy to aby na pewno jest obraz dewastacji...? Trudno o obiektywną ocenę tylko na podstawie zdjęć (zdjęcia podobno czasem kłamią...).
    Powtórzę raz jeszcze, mnie, jako nie-leśnikowi się w głowie nie mieści aby leśnik (osoba, po studiach, która kocha przyrodę), tak jak pan zasugerował, robił krzywdę przyszłym pokoleniom, w taki sposób, że pozbawia je możliwości obcowania z tymi pięknymi pomnikami przyrody, jakimi są zdrowe, stare drzewa w puszczach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałem dopóki nie zobaczyłem pniaków po pomnikowych jodłach i bukach w Karpatach Wschodnich. Widziałem ślady piły na olbrzymiej jodle, ponad 300-letniej. Widać nie dało się jej ściąć to zostawili ją w spokoju, niestety niedługo uschła. Też miałem przeświadczenie, że leśnik to osoba, która kocha i dba o przyrodę. To co zobaczyłem i widzę w całej Polsce jest tego jawnym zaprzeczeniem. Widać mamona potrafi zepsuć najlepszych ludzi. Oczywiście nie wolno wrzucać wszystkich do jednego wora, bo byłoby to krzywdzące dla tych nielicznych sprawiedliwych. Znam paru leśników, którzy prywatnie nie zgadzają się z polityką LP, ale pod żadnym pozorem nie mogą o tym publicznie mówić. Mogą przez to stracić pracę. Tak więc z bólem serca zmuszeni są wykonywać idiotyczne często PUL-e. Patologia ma charakter systemowy.

      Usuń
  13. Mi się to też w głowie nie mieściło, że takie barbarzyństwo ma miejsce! Wycinają starodrzewy, pomnikowe drzewa zasługujące na prawną ochronę w postaci zabytku. Tak właśnie jest i ten proceder się nasila. Albo te obrzydliwe drogi głęboko w lasach usypane tłuczniem. Po kiego grzyba ta wygoda? Jedynym wytłumaczeniem jest chęć zysku i nakaz odgórny... Reszta ma wykonać plan , który im nakreślono. Proszę to przyjąć do wiadomości lub nie- pański wybór. Co do zdjęć sugeruje mi pan/pani kłamstwo. Bardzo nieładnie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Slawko nie klamie.Najwyzej pisze troche obok rzeczywistosci.Niekiedy wiecej niz troche. Ten Slawka protest przeciw mordom na wiekowych Act adoptowanych jak niemowleta jodlach jest wlasciwie niehumanitarny. Bo jakze to?.Zamiast uprawiania eutanazji na 150 letniej jodle zarznac taka, ktora ma tylko 80 lat?.Albo jeszcze mlodsza?.60 letnia?.....Albo 16 letnia?.W wieku Slawka ?......Zgroza o czas zalozyc Komitet Obrony Choinek. Drzew mordowanych jako dzieci. Tak nam dopmusz Bur....Gaj Znaczy.A jak Slawko sobie jaka jedline na Swieta do chalupy wstawi to sie go zgodnie z najpiekniejszymi tradycjami pszyrodniczymi zakabluje do WWfu.Ja bezczeszczenie zwlok. I Uniemozliwienie adopcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kultywuję germańskiej tradycji wstawiania choinki w domu. Obca mi judeochrześcijańska ''kultura''.Gratuluję rozumu Polaku...

      Usuń
  15. Matko bosko. Nieścisłości, demagogie i bzdury zebrane z co bardziej odpornych na zdrowy rozsądek i dyskusję fan page'y (Puszcza Bukowa, Trójmiejski Park Krajobrazowy i FDP:). I to jest chyba to chodzenie po lasach, o którym mówi autor - bo wszystko co mówi to raczej rodem z internetu niż lasu.

    Nie odniosę się do wszystkiego - bo wyszło by 2x więcej niż oryginalny tekst.... ale spróbujmy wybrać perełki.

    1. Autor raz za razem przeżywa szok, że drzewa się ścina. Nie pokazał na zdjęciach nic, co byłoby jakimkolwiek pogwałceniem ochrony przyrody - średniej wielkości drzewa, przeważnie z cięć hodowlanych (niezrębowych).
    Tak drzewa się wycina - i nie jest to nic złego, tak długo jak robi się to mądrze. Co jest granicą tej mądrości? Nigdy nie ciąć więcej niż rośnie i nigdy nie ciąć tam gdzie przyroda jest cenniejsza niż rachunek ekonomiczne. W Polsce przestrzega się tych zasad niemal bewzględnie. Pewnie, że są wpadki i trzeba patrzeć leśnikom na ręce - ale to są rzadkie i jednostkowe przypadki. Takich stosików jak na pierwszym zdjęciu w Polsce dziennie powstaje dziesiątki tysięcy.

    2. @Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
    Park Krajobrazowy to nie jest ścisła forma ochrony. To nie rezerwat, to nie Park Narodowy. Ta forma ochrony nie została powołana dla ograniczenia gospodarki leśnej, która na tych terenach zawsze była i zawsze miała duże znaczenie. Obecność aglomeracji i znaczenie turystycznego tego rejonu bardzo znacząco ogranicza gospodarkę leśną. Ale robienie z każdego stosu drewna, czy zrębu afery - tak jakby było to serce Parku Narodowego jest zgoła niepoważne.

    3. Dużo jest o niszczonych bezcennych fragmentach przyrody - ale przykładu ani jednego (NIE rzucenie hasła Puszcza Karpacka, czyli dziesiątek tysięcy ha to nie jest przykład). Wydaje mi się, że przykładu brakuje dlatego, że żaden taki fragment nie został zniszczony w naszym kraju od dziesiątek lat - ale może autor poczęstuje mnie przykładem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artemisie, może się zdziwisz, ale dzięki za fakt, że przynajmniej Ty otwarcie się przyznajesz, że pracujesz w LP. Fakt, że nawet podłóg swoich subiektywnych powodów robisz ze mnie imbecyla. Ale i to szanuję, bo masz takie prawo. Sam je sobie dajesz. I na tym polega wolność jednostki. Mimo, że zupełnie się różnimy. Czy w korporacji posiadasz taką wolność?

      Teraz odpowiem na zarzuty:
      1. Pogwałceniem praw przyrody w LP jest zamienianie kompleksów leśnych w monokultury. Od lat. To, że teraz niby się próbuje na wyciętych np. sośninach sadzić liściaste drzewostany wynikł z wymuszenia jakie sami żeście zauważyli. Onegdaj sadzono wiele monokultur na złych siedliskach i w ten sposób np.zakwaszano gleby. To jeden z przykładów. Ale kiedy widzę w lasach, w których dominuje sosna że ją potem wycinacie i na nowo ją tam sadzicie, to przyznam, że ja tego nie ogarniam. Faktycznie, w kilku miejscach w kraju widziałem, że podsadzacie większość drzew liściastych tam, gdzie one faktycznie powinny rosnąć. Szacunek. Ale proszę, podaj mi w ilu procentach jest to kontynuowane w Lasach Państwowych? Przynajmniej te oficjalne-przyjmę je na klatę. Natomiast oburza mnie fakt, w jaki sposób poddajesz pod wątpliwość wycinanie drzew w polskich lasach! Problem między nami to różnica fundamentalna. Wy leśnicy traktujecie lasy jako produkt, fabryka hodowlana, lub plantacje. My, przyrodnicy podchodzimy do lasu, do puszczy, jako do żywego organizmu, z pokorą, a nie z pychą. Bo jak się jakąś szkołę skończyło, to zachowujecie się jakbyście rozumy wszystkie pozjadali. Nie ma tak prosto... Wybacz za to: my i oni. Nie chodzi mi o dzielenie. Dziś rachunek ekonomiczny wygrywa u LP nad dziedzictwem przyrodniczym, i to jest główne nieszczęście. Owszem, drzewa się wycina, podatki płaci-ciągle słyszę takie argumenty z ust leśników i tych, co nami przyrodnikami gardzą. Jakby prawodawca był światły i przewidywalny, odebrałby wam jako LP rozliczne prawa uporządkowywania polskich lasów pod kątem gospodarczym, a dał możliwości renaturalizowania ich, przynajmniej na poziomie naturalności. To, co obserwuję osobiście to nic innego jak wyzyskiwanie wartości przyrody dla konkretnego zysku. Dlatego nie zgadzam się z Tobą, że w Polsce leśnicy BEZWZGLĘDNIE przestrzegają przepisów prawa w tym aspekcie. Hm, oficjalnie tak to wygląda, ale pod podszewką jest co innego. Co do pierwszego zdjęcia-jak piszesz setki tysięcy takich stosików drewna powstaje-to ile tego jest, co? Moim zdaniem za dużo. Bukowe, dębowe, te najdroższe, tak? Masakra... Ciekawe, dlaczego przy sprzedaży drewna, kupujący z białowieskich okolic jest zobowiązany do kupna świerczyny!? To nie mój wymysł-skontaktuj się z ziomalami z leśnictw z Puszczy Białowieskiej :(

      Usuń
    2. 2.Przykro czytać, gdy leśnik argumentuje, że skoro jest park krajobrazowy i nie ma ochrony rezerwatowej, a tym bardziej Parku Narodowego to można robić sobie gospodarkę leśną! Bardzo przykro. Pragnę zauważyć, że takiej ''gospodarki''nawet okupant tam nie robił...Czyżby mieli większą wrażliwość na piękno buczyny pomorskiej? Gdyby nie ''pomyleńcy'',zwykli mieszkańcy, którzy oprotestowali waszą wesołą twórczość, to sądzę, że bez hamulców, byłoby więcej wyrzezane. I tak coś tam ciągle jest nie halo. Coś leśnicy kombinują. Artemisie, ochrona jakiegoś obiektu pod ochroną w postaci Parku Krajobrazowego to zwykła ściema! Doskonale o tym wiesz przecież. Tylko ścisłe rezerwaty przyrody i parki narodowe zapewniają jako taką praktyczną ,i prawną ochronę przyrody. Takie są realia :( W moim odczuciu. Co do przykładów z neta-podałem te, bo to jawny przykład obłudy LP.

      3.Artemisie, a jakich to przykładów mam Ci dostarczyć? Przecież to LP pajacują i lawirują jak mogą, byleby nie powstał na całym obszarze Puszczy Białowieskiej Park Narodowy. Mazurski Park Narodowy czy Turnicki Park Narodowy też LP stoją w gardle. A najbardziej boli, że LP w swoim imieniu ani razu nie proponowało ochrony jakiegoś ogromnego kompleksu leśnego pod najwyższą formę ochrony przyrody... To były tylko jednostki, mądrzy ludzie...Za to powstają w polskich lasach jakieś żałosne w formie i nazwie użytki ekologiczne. Kto robi ze społeczeństwa upośledza? Dlaczego najcenniejsze rezerwaty przyrody są na terenach leśnych trudno dostępnych-gdzie bagna, głębokie jary i trudno dostępny teren? Odpowiem za Ciebie, tam ewentualne zrywki były za kosztowne!

      Usuń
  16. 4. To, że po drogach leśnych nie można się poruszać samochodami wynika z przepisów ustawy, nie dobrej, czy złej woli leśników. Uważam, że przepis ma swoje zarówno dobre i złe strony - ale pisanie o rozpasanych leśnikach jest tutaj delikatnie mówiac chamstwem.
    Zresztą każdy naukowiec, przyrodnik itp - bez problemu może uzyskać pozwolenie na poruszenie się samochodem po lesie. Musi mieć po prostu lepszy powód niż "spacerowanie"

    5. "Kolejnym kuriozum znawstwa leśników nad ekologią lasu jest słynny przypadek zalesienia jednego z brzegów strumienia w projektowanym Turnickim Parku Narodowym klonem jesionolistnym.. Naprawdę!"
    Nie kojarzę tego zdarzenia ale brzmi dla mnie dziwnie. W Polsce w lasach wolno sadzić tylko rodzime gatunki(..... no i Daglezją :)- innych ani się nie sadzi, ani nie produkuje. Nigdy się nie spotkałem z wyjątkami. Coś chyba autor tu pokręcił. Na pewno chodzi o leśników?

    6. Kwestia zarządzania i czerpania z tego zysków.
    Czy kopalnia czerpiąca zyski z narodowego węgla, też nie powinna ich czerpać? A czy autor wie, czym się różni węgiel od drewna?
    Drewna w naszych lasach nie ubywa. Jest go coraz więcej, lasy są coraz zdrowsze, bardziej zróżnicowany i znacząco coraz starsze. Jeśli takie coś nie jest mądrym zarządzaniem - nie wiem co nim jest. Zasobów przyrodniczych przybywa - a LP finansuje się samo, przeznaczejąc duże kwoty na zasilanie budżetu, czy niemal połowe finansowania Parków Narodowych. Warto też pamiętać, że Polski przemysł drzewny to 300 000 osób. Jedna z naszych najsilniejszych gałęzi gospdorki. Wszystko na krajowych zasobach drewna. To nie jest powód do zgrzytania zębami, a do dumy.
    W LP nie ma stanowisk robotnicznych, nie ma też pracowników bez kierunkowego wykształcenia leśnego - najniższe stanowiska to stanowiska specjalistów i menadżerow niższego stopnia. Wysokie kwalifikacje, wysoka odpowiedzielność, duże obłożenie pracą i bardzo dobra kondycja finansowa firmy. do 7tys, to zarabia leśniczy 40 letnim stażem pracy. Większość pracowników ma okolice średniej krajowej. W LP zarabia się nieźle - ale nie znam takich co się dorobili majątku.
    Nadleśczy faktycznie ma coś ponad 10 tys (na pewno nie 19:D), ale to jest samodzielny kierownik zakładu z obrotem kilkunastu milionow złotych i przełożony 50 osób. Ani to prosta rzecz, ani pensja z pieniędzy podatników - nie rozumiem szału autora.

    7. "Jak to jest, że jeszcze kilka lat temu, w Lasach Państwowych obowiązywały jako takie planowe wycinanie powierzchni leśnych w okresie zimowym? Teraz w jakimś amoku rżnie się całym rokiem"
    Autor, chyba mówi o czasach sprzed 60 lat, kiedy w lesie dorabiali rolnicy, nie mający co robić zimą.

    Od dziesiątek lat, a szczególnie ostatnich 30 - w lesie pracują drwale. Muszą pracować cały rok. Ale poza nimi jest jeszcze kwestia przemysłu drzewnego. Tartaki i inne przetwóstwo drewna nie mogą się wyłączych na okres wioseno-letni. Zakłądy pracują przeważnie kilkanaście godzin na dobę. drewno musi być dostarczane przez cały rok. Nie da się inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4.Artemisie, nie neguję zakazów wjazdu autom na tereny leśne. Całe szczęście, inaczej wszyscy jeździliby gdzie chcą, płosząc ptactwo i zwierzynę. Mam na myśli osoby prywatne. Ale wyjątkowym buractwem jest to, że określasz mnie chamem! To wcale nie jest przesadzone, przecież widzę jak leśnicy jeżdżą wypasionymi terenówkami po drogach leśnych. Ślepy nie jestem! Może są i tacy, co jeżdżą maluszkami i starymi ładami. Tylko, gdzie tu bliskość z naturą? Rozumiem wielkość kompleksu, tudzież jakąś kontrolę. Więc nie rób ze mnie głupa. Szczytem bezczelności za to są fakty, nie bajania, kiedy leśnicy karzą mandatami auta parkujące tuż przed wjazdem do lasu przed szlabanem! Auto zaparkowane mocno z boku, tak, żeby służby leśne mogły sobie spokojnie wjechać. Mało tego, karający zielony twardziel karze za to, że niby za blisko parkujemy obok lub na wprost tegoż szlabanu! To co to jest, jak nie złośliwość leśników ? Przyrodnicy chodzą pieszo, monitorują co wyprawiacie, lub szukają gniazd ptaków pod ochronę strefową orlika lub innych rzadkich gatunków ptaków, by wam je potem uniżenie wskazać :( Zamiast nam pomóc, robicie fochy!

      Usuń
    2. 5. Jeśli zechcesz skontaktuj się z jednym z nadleśnictw w projektowanym w wielkich bólach Turnickim Parku Narodowym-pani cpecjalistka , lesnik. Temat wciąż słynny... Nazwiska nie podam, nie chcę nikomu zrobić krzywdy. Potok Turnica i klon jesionolistny! Skandal i nieuctwo.
      6. W naszych lasach ubywa starodrzewii, Artemisku, nie czaruj, ja nie białogłowa :)Owszem może i lasów przybywa, lecz jak nazwać sosnowe młodniki lasami-może zagajników? No tak, piszesz znowu jak korporacyjna mysz-zasoby drewna, narodowa gałąź gospodarki. Smutne to bardzo. Zostawmy w końcu najstarsze drzewostany, moim zdaniem powinno się zakazać LP wycinania starodrzewii od wieku 120 lat wzwyż! Nie neguję faktu, że ktoś z rodziny kontunuuje praktykę leśnika. W porządku. Tylko niech w końcu nie rżną wszystkiego tak jak góra nakazuje.Z tymi szacunkami zarobków z pewnością kogoś mogłem skrzywdzić-przepraszam. Ale na wschodzie nepotyzm jest i nie pisz, że to wymysł lub przesada.

      Usuń
    3. 7. Co to znaczy ''drwale muszą pracować cały rok?''Kosztem okresu lęgowego ptaków wiosną? Przecież to nieludzkie. W niczym nie mijam się z prawdą, mam w nosie przemysł i tartaki korzystające z ''zasobów leśnych''. To, co podajesz to nie argument. To sposób w jaki podchodzicie do starych lasów :( Podaj w jaki sposób przybywa zasobów przyrodniczych-zdefiniuj je, bo chyba każdy z nas inaczej je rozumie. Pisanie o finansowaniu prze firmę handlowo-usługową Lasy Państwowe działalności Parków Narodowych to absolutna obłuda, nieuczciwość i podwójne standardy! Pogratulować.

      Usuń
  17. 8. Celem istnienia LP nie jest zysk. A utrzymanie zasobów leśnych w jak najlepszym stanie. Jednym z dalszych celów powstanie LP jest również produkcja drewna na potrzeby polskiego rynku. Aby produkować drewno, jednoczesnie zapewniając trwałość zasobów i ochrony przyrody - potrzebne są pieniądze. LP to chyba jedyne polskie przedsiębiorstwo, które wzoro spełnia wszystkie swoje role, godziwie płaci pracownikom i okłada zyski do budżetu. Dlaczego to jest krytykowane? lepiej by było, jakby LP było zadłużone i przynosiło straty jak np PKP, czy kopalnie?:)

    9. Z tym nepotyzmem też stanowczo przesada. Owszem - to praca pasja i zdarzają się kontynuacje rodzinnych przyzwyczajeń - ale nie ma taryf ulgowych. Studia i staż - są absolutnym minimum. Nie ma też stanowisk lekkich, dla zasłużonych. Najprostrze stanowisko to olbrzymia odpowiedzialnośći żaden Nadleśniczy nie zatrudni debila, syna kolegi Nadleśniczego.
    W moim Nadleśnictwie ostatnim zatrudnionym pracownikiem z tradycjami rodzinnymi byłem ja. Po mnie rok rocznie pojawiał się stażysta. Było ich 9, żaden z nich nie miał najmniejszych kontaktów, czy tradycji. 5 zostalo przyjętych - bo się sprawdzili na stazu - 4 nie, bo zwyczajnie do lasu się nie nadawali - albo akurat nie było etatu.

    Czy więc tych 4 powinno iść płakać bo ja syn leśniczego pracuję w LP, a oni nie, bo im bidulką po znajomości miejsce zabrałem? Bardzo proszę..... o namiastki rozsądku.

    LP jest dalekie od ideału - bo zdarząją się betony. Ale pod względem sprawności, profesjonalności, i spełniania swojej roli - to naprawdę jasne światełko w polskiej rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie, że jest. Tylko czysty zysk się liczy dla LP. Przyroda sama się utrzyma, nie potrzeba tutaj PULU i inszych co bardziej wymyślnych sposobów poprawiania natury. Ona sama jest doskonała!Ma olbrzymie pokłady renaturalizowania się-dajmy jej spokój a pokaże swój kunszt. Już odpowiedziałem, nie neguję rodzinnych tradycji bycia leśnikiem-neguję tylko fakt podejścia współczesnego leśnictwa do ostatnich fragmentów naturalnych terenów leśnych-te powinny posiadać statusy Parków Narodowych. Jesteśmy dużym europejskim krajem , zakichanym obowiązkiem jest ochrona i finansowanie rodzimej przyrody. A nie korporacji. Zarabia, jest rentowna, owszem, więc niech korzysta ze swoich plantacji-a chociaż te resztki pozostawi w spokoju.

      Usuń
  18. Artemis, wybacz, ale nie dałem rady twego przeczytać do końca. Ja jestem praktykiem i po 1/3 tego, co napisałeś stwierdzam, że bujasz w obłokach, albo uprawiasz propagandę zagadywania na śmierć. W rzeczywistości jest tak, że LP ZAWSZE!!! negocjują ostro przeciw wszelkim planom ochronnym i stosują przy tym najwymyślniejsze techniki i manipulacje żeby wymanewrować stronę społeczną i pro-przyrodniczą w konsultacjach. Ci ludzie z przytoczonych przykładów po prostu zrozumieli, że więcej ugrają "jadąc" ostro po leśnikach za każde ich bezeceństwo i w pełni ich popieram. Lasy Państwowe same sobie taki los zgotowały wykorzystując wszelako swoją przewagę nad słabymi grupami społeczników. Jest niestety bardzo poważny konflikt i jedna (słabsza) strona musi grać asymetrycznie. Znam sprawy od podszewki w Szczecinie, i wierz mi, Ci ekolodzy od Puszczy Bukowej nie wyciągnęli jeszcze najmocniejszych kart, i oby nie musieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat jak sporo prawdy. Powiększano Białowieski? Biadololi.
      Karkonowski? Olaboga co to będzie.
      Itd itd. Twardogłowość słusznie minionej epoki - ale wraz z wymianą pokoleń to mija na szczęście.

      Według mnie LP nie powinno być stroną w ustanawianiu Parku NArodowych;) Opinię oczywiście mogą sobie wydawać - wszak leśnicy powinni mieć zdanie w sprawie lasów..... ale to możliwość blokowania, czy wpływania na takie decyzje to już nie.

      Bardzo chciałbym doczekać czasów, kiedy leśnicy docenią jednka znaczecnie tych pasjonatów przyrody - jednak służba leśna to służba.
      I sporo tu jest do poprawy.

      No ale kurcze nie można nie bronić się przed zarzutami, że ścięcie każdego drzewa jest zła, a LP to mafia tnąca drzewa bez opamiętania.

      Usuń
    2. Nie, nie mozna sie bronic przed zarzutami o zabijanie drzew. Nikt nie moze sie przed tym obronic. Najpozniej wtedy gdy go zapakuja w skrzynke z zabitych drzew i spuszcza 2 metry pod glebe wszelka obrona przestaje miec sens. Tak jak nie ma sensu komentowanie nawiedzonych bzdetow posuwanych przez tutejszego pszyrodnika. Trzeba jednak wiedziec, ze takie bzdety w przestrzeni publicznej egzystuja i funkcjonuja....Ten wpis ma - w porownaniu z innymi wpisami na tym blogu zajebiscie duzo klikniec. Zaloze sie.....:))))To nie jest przypadek. Trza po prostu wiedziec KTO i JAK arumentuje. Niekoniecznie komentujac. Bo pajaca ktory sobie cos ubzdural nie przekona nic. A wcale nie chodzi o jego zdanie.

      Usuń
    3. Dziękuję za uczciwy głos.

      Usuń
    4. Ja pszyrodnik tako rzecze prawdę li tylko prawdę! Bzdety anonima z 12 sierpnia o godz. 14.29 pozostawiam bez komentowania. Artemisie, zdjęcie ze stosikiem na tle młodego lasu, to chwyt poniżej Twojej inteligencji...Nieładnie. Bądź chociaż uczciwy i szanuj czytelnika. Taa, powiększono Karkonoski Park Narodowy o zaledwie 300 ha, wstyd, Czesi pewnie rechoczą do dziś...

      Usuń
  19. Fakt jest taki że mamy najlepszą w europie gospodarkę leśną. i jeśli ktoś pisze że PGLLP prowadzi gospodarkę rabunkową to albo jest ślepy albo jest kretynam albo pisze takie kocopoły bo jakiś bogatszy debil mu z to płaci. Organizacje ekologiczne to dopiero mafia i nikt nie patrzy na to jakie domy i samochody posiadają ich członkowie. Że niby to ze zbiórek tak? Bajki z mchu i paproci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę podać przykład tej najlepszej europejskiej ''gospodarki leśnej'' i jego źródła! Chyba w rzezaniu starych pomnikowych drzew i ogradzaniu zrębnych polan w lasach... Mafijne organizacje łekologów- ileż to samo słyszę i czytam od lat. Dla twojej wiadomości, moim jedynym majątkiem jest rower, książki i laptop. Nawet mieszkanie wynajmuję, nie jest moje. Czasem zalegam za internet, żeby co do gęby włożyć! Taki to Don Corleone bogaty jestem! Wstyd, że tacy jak ty, potrafią jedynie jęzorem obrażać...

      Usuń
  20. to jest bardzo ciekawe co piszesz jako obronca przyrody straznik skarbu ty taki dobry czlowiek wrazliwy uzywajacy ladnych wyrazen ciekawe skad masz opal w domu ?czyzby wegiel ?a moze gaz ? nie? drewno ? nie drewnem nie mozesz palic to jakbys spalal skarb o ktory walczysz tak zaciekle tylko ciekaw jestem z czego masz meble podloge czy nawet stol? masz to z tego co tak bardzo bronisz. jestes w moim przekonaniu hipokrytą. dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  21. Co za kretyńskie argumenty LP-owskich trolli powyżej. Przecież nikt tu nie krytykuje pozyskania drewna, które jest ekologicznym surowcem, o ile jest produkten gospodarki leśnej prowadzonej w sposób maksymalnie nie zaburzający naturalnych procesów w lesie, czyniących go zdrowym i trwałym jako siedlisko bioróżnorodności. LP aktualnie nie wycina lasów jako takich, ale degraduje je do statusu plantacji drewna i o to tu chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak jako przykłady podaje się stosy drzew na tle lasu, który ewidetnie czuje się bardzo dobrze.

      I z tą degradacją też absolutna nieprawda. To jak sadzono lasy 80-100 lat temu to całkowicie inny standard niż to co mamy teraz. Przez ostatnie 30 lat setki tysięcy hektarów lasu odzyskało swój pierwotny charkater siedliskowy. Jeszcze nie naturalny - ale znacząco jemu bliższy.

      Absolutnie nie można mówić tu o jakiejkowliek degradacji.

      Naszym lasom do plantacji z roku na rok dalej - nie bliżej.

      Usuń
    2. ale kretynskie bzdety pociskacie.....obaj. Szkoda Wam uzyc szarych komorek ?

      Usuń
  22. Allah jest wielki a lesnicy pojda do piekla jp jp ba 100% bezboznicy kurwa szatan na was czeka lesne krasnale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w piekle zbiera sie duzo lepsze towarzystwo. Allah akbar

      Usuń
  23. Ja mieszkam w markach tuz przy Puszczy Slupeckiej na Obszarze Natura 2000 I przyznam ze dzieje sie tutaj bardzo zle ,w zeszlym roku na droge lesna wjechal ciezki sprzet I wysypal tluczen,droga zostala poszerzona a urok wycieczek do lasu juz nie byl taki sam,w tym roku od marca zaczela sie masowa wycinka drzew,wycinano okolo 200 letnie deby ,zdrowe ,brzozy I sosny w ilosci hurtowej ,a piekna puszcza zmienila.sie w puszcze z lysymi plackami po wycince.Co jest dziwnego to to ,ze wycinka jest prowadzona juz prawie 9 miesiecy w miejscach gdzie sa siedliska rzadkich ptakow(obszar Natura 2000)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmmm......"puszcza"......http://www.jezioro.zegrzynskie.pl/pl/pr/Puszcza-Slupecka

      a daleko stamtad do Puszczy Kabackiej ?

      Usuń
    2. Pani arttap katarzyno-dziękuję za te kilka słów. Byłem na wiosnę tego roku w Puszczy Słupeckiej-owszem, piękny to kompleks leśny w granicach rezerwatu przyrody... W przeszłości był to mocno eksploatowany las, można by rzecz, podlegał typowym mechanizmom rżnięciu na zysk. Zmartwiła mnie Pani, bo dróg wyłożonych tłuczniem podówczas nie widziałem. Ale fotografowałem sam rezerwat, po gospodarczej części nie miałem ochoty chodzić. Wierzę w to, co Pani komunikuje. Ale jak Pani widzi, nie wszyscy uwierzą. Obszary NATURA 2000 w Polsce też są delikatnie mówiąc nie wszędzie dobrze chronione, zależy od regionu-jak się znajdzie ładnie opisany argument to i tam leśnicy uporządkowują po swojemu. [sić!].

      Usuń
  24. Piękny odważny tekst człowieka, który widać że kocha polską przyrodę! Brawo - brawo - brawo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ten pubertujacy albo swiezo po pubertacji autor dokladnie kocha i jak kocha to nie wiadomo. Ze tego histerycznego wpisu widac tylko ze nienawidzi. Nienawidzi plantatorow desek.

      Usuń
  25. Ja mieszkam na Podkarpaciu w południowej części. Beskidzie Niskim. Nie widzę jakoś nadmiernej eksploatacji lasów i gospodarki leśnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Łukaszu, nie umiem się teleportować, więc się nie odniosę do Pana opinii. W Magurskim Parku Narodowym jednak się coś pozyskuje-ok 20 tyś metrów sześciennych drewna-proszę poprawić, jeśli wprowadzam w błąd. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Naturalnie, ze Slawko wprowadza w blad czestujac swoich gosci na blogu wyssanymi z brudnego palucha pszyrodniczymi fantazjami. Pozyskanie drewna w PN nie jest tajemnica i nawet cwiercinteligentny szympans potrafi te dane w ciagu kwadransa w internecie znalezc. Slawko ma jednak z tym troche trudnosci, co wynika byc moze z pszyrodniczego zaciemia "muzgu".. Dane za 2014 mozna znalezsc np. tutaj (strona 143) - starsze sa rowniez dostepne. http://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5510/1/10/1/lesnictwo_2014.pdf

      Usuń
    3. Widać, nie wszyscy czytają i nie wszyscy są tak nieomylni jak ty anonimie. Cóż, mój zaciemiony muzg nie nadąża. Ufam, że jako życzliwy, z pewnoscią mnie nie raz wyedukujesz.

      Usuń
  26. Większych głupot dawno nie czytałem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać coś musi być mocno na rzeczy, skoro pracownicy LP tak chętnie "trollują" ten wpis. Bardzo miło natomiast czyta się Twoje Sławku odpowiedzi, widać żeś kulturalny człowiek.

      Ja mogę potwierdzić wycinkę pod Zgierzem, to kwestia "szemranej deweloperki" jak to nazwałeś. W środku lasu gdzie niegdyś można było się przechadzać, teraz powstały domy i grodzone osiedla. Przykro się na to patrzy. Zresztą w Łódzkich okolicach także źle się dzieje, gdyby nie nagłośnione sprawy coraz to nowych pomysłów deweloperskich na osiedla, to pewnie byśmy już dawno tutaj nie mieli żadnego większego lasu.

      Dzięki za wpis, pozdrawiam,
      Piotr Urbański.

      Usuń
  27. Panie Piotrze, dziękuję za dobre słowo. Pod Ozorkowem mieszka moja koleżanka, ona także potwierdza pańską opinię o sytuacji łódzkich lasów. Tną na potęgę... Co do ogradzania działek, to w lasach staje się jak epidemia.
    Staram się być kulturalny, choć wyznam Panu, że soczystą polszczyznę doskonale znam ;)))

    Pozdrawiam serdecznie i dzięki za odwiedziny na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gospodarka rabunkowa na skalę jakiej nigdy nie było.Ten prymityw Szyszko dał przyzwolenie na dewastację lasów ludziom którzy są najlepiej zarabiającymi w Polsce. Pasożyty żerujące na przyrodzie LP, to bardzo duże niebezpieczeństwo dla nas wszystkich !!

    OdpowiedzUsuń
  29. Mutant szyszkowy niebawem zazna powrotu karmy, korniki go zeżrą w trumience. Nawet jego ociec z radia mu wtedy nie pomoże.Tego się trzymajmy... Co do reszty, pełna zgoda, wyjątkowy upośledź i barbarzyńca, bez szacunku dla natury.

    OdpowiedzUsuń