sobota, 10 grudnia 2011

Cegielnia w Mochtach k. Zakroczymia

Między Zakroczymiem a Smoszewem znajduje się miejscowość Mochty-Smok.Słynęła ona kiedyś z ogromnej cegielni usytuowanej na wiślanej skarpie,skąd podpływające barki odbierały produkowane cegły.
Ogromny cegielniany komin w Mochtach
Prawdopodobnie( nie mam na to dokumentów ),cegielnia powstała pod koniec XIX wieku.Zatem bez przesady można rzec,że liczy sobie ok.150 lat.Była jedną z tych cegielni,która dostarczała przez siebie produkowany budulec na rozbudowę ówczesnej twierdzy Modlin.Ciekawostką jest też fakt mówiący o tym,iż bez względu od dostawcy,cegły były stemplowane jednym skrótem:K.K.Z- "Cegielnia twierdzy".
Kiedy rok temu byłem w Mochtach,byli pracownicy cegielni mówili mi o przedwojennym właścicielu cegielni.Był nim ponoć jakiś Niemiec albo Żyd.Nazwiska niestety nikt nie mógł sobie przypomnieć.Możliwe,że za bardzo nie chcieli mi go zdradzić.Wszak mają dokumenty...Cegłę z Mocht uważano za pierwszej jakości wyrób-podobno z wyrobisk tutejszej gliny,która była najlepsza.
Piękny piec służący do suszenia cegieł
 Dużą atrakcją dla eksploratora takich przemysłowych obiektów jest zachowana budowla.Jest nieopodal komina i ma grube mury osiągające 1,5 m.grubości.To stary piec z przepięknymi sklepieniami również z cegły-są nieomal identyczne do słynnych Arkad Kubickiego.Ów piec służył do suszenia cegieł.Posiada boczne otwory,jakby wejściowe lub do wjazdu.Trudno mi stwierdzić z pewnością,czy faktycznie do tego one służyły.
Arkady cegielniane w Mochtach-Smoku
Sama nazwa miejscowości Mochty jest bardzo tajemnicza.Etymologia przemawia raczej za jej prasłowiańskim pierwowzorem " chmoktania ",czyli naturalnego zwyczaju cmokania męskiej linii człowieczej za pannami w wiadomych celach (: .Przyznam,że bardzo mi ona odpowiada.Drugi człon nazwy Smok nijak nie potrafię sobie wyjaśnić.Przecież nie jest możliwe by jakieś nadwiślańskie smocze potworzyska majaczyły i fruwały nad rzeką.Tu Mazowsze,nie krakowskie bajdolenia.(...)
Cegielnię w Mochtach-Smoku znacjonalizowało państwo polskie na mocy ustawy z dnia 3 stycznia 1946 roku.Pozostałe krajowe cegielnie spotkał ten sam los po trzech latach sprawiedliwości socjalistycznej...
Jeśli ktoś ma taką możliwość polecam odwiedzić ten nietuzinkowy obiekt,dopóki jeszcze stoi.W zasadzie to ostatni moment,aby coś sfotografować i uratować od zapomnienia.Okolica także jest ciekawa-znajdują się tam piękne wąwozy i parowy przypominające te z Kazimierza Dolnego nad Wisłą.Przykre ,że znowu muszę pisać o kolejnym obiekcie zabytkowym,który nie został objęty jakąkolwiek ochroną konserwatorską.Serce ściska!
Wąwozy smoszewskie k. Zakroczymia

1 komentarz:

  1. Ciekawy wpis ;)
    Od siebie dodam, że nazwa Smok najprawdopodobniej wzięła się od kształtu pobliskiego jeziora przepływowego utworzonego na pobliskiej strudze. Kształt owego rozlewiska z lotu ptaka, przypomina smoka z długim ogonem. Moim zdaniem bardziej węża, ale to jedna z najbardziej prawdopodobnych teorii co do powstania nazwy tejże miejscowości ;).

    http://goo.gl/maps/Ienw

    OdpowiedzUsuń