wtorek, 26 lutego 2013

Ewangelicki cmentarz w Główinie - zapomniany wyrzut sumienia

Zeszłej wiosny dość spontanicznie wybrałem się do miejscowości Główina w gminie Brudzeń Duży.  Bez GPS i żadnej mapki. W zasadzie jest to zupełnie mało znana osada położona nieopodal doliny Wisły, na prawym jej brzegu. Przyznam, że dojazd tam sprawił mi sporo problemu, ponieważ moim celem był ewangelicki cmentarzyk o którym mało kto chce mówić. Tereny biedne, piaszczyste zaś domostwa mocno rozproszone. Z początku nie miałem kogo zapytać o drogę do nekropolii. Na szczęście jest coś takiego jak intuicja i troszkę pomyślunku i jakoś dotarłem.

Zarośnięty cmentarzyk ewangelicki w Główinie w gm. Brudzeń Duży, powiat płocki.
 Dojechałem [ oczywiście rowerem ] do ostatnich zabudowań, blisko wiślanej skarpy gdzie grzecznie poprosiłem dwie panie siedzące przed domem na ławce o instrukcję, jak trafić do cmentarza.. Już początek rozmowy nie był łatwy. Nieufność, podejrzliwe spojrzenia i zdawkowe odpowiedzi, niewiele mi pomagały. W końcu starsza z nich pokazała kępę drzew na horyzoncie. Ulżyło mi...  Trudno pokonać ludzką nieżyczliwość.
- A po co tam pan chce jechać?, a skąd pan?, a może pan jaki Niemieć?  Prawdę powiedziawszy, nie dziwię się ludziom, na Mazurach już teraz potomkowie dawnych kolonistów niemieckich wykupują poprzez podstawione osoby ziemię i pierwsze gospodarstwa rolne.[ !!! ]

Krzyż cmentarny na ceglanym cokole w środku nekropolii.

Zdewastowany napis z datą na cokole.
Jadąc od strony wschodniej za budynkiem wspomnianych kobiet, dotarłem do gęstwiny cmentarzyka. Chaszcze po klatkę piersiową, komary i kleszczydła. Cóż, można powiedzieć, idealny spokój mają tutaj zmarli. Nic z tego, gdy przekroczyłem gąszcz krzaków- ujrzałem zaledwie dwa nagrobki z nieczytelnymi napisami. Cokoły, podstawy pomników zostały zniszczone i porozrzucane fragmentami.Musiałem nieźle się ich naszukać, żeby cokolwiek wydedukować. Niestety żadnego nazwiska ani daty nie potrafiłem rozczytać. Rozłupane odłamki nagrobków mogą teraz jedynie symbolicznie wskazywać miejsca po tych, którzy odeszli... Po środku cmentarza stoi ceglany cokół zwieńczony krzyżem. Także mocno nadszarpnięty czasem i głupotą ludzi.

Żałosne resztki pomników...


Anonimowa historia człowieka.


Tak wygląda szacunek dla zmarłych na główieńskim cmentarzyku...

Myślę sobie, że jeśli ktoś jeszcze zechce udokumentować tę nekropolię choćby fotograficznie powinien się pośpieszyć. Za kilka sezonów pozostanie tu zielona kępa wyrzutu sumienia i nic nadto.
Dojechać tam można drogą  nr. 562- Płock- Dobrzyń/ n Wisłą  i przed Kamienicą skręcić w lewo w polne dróżki.
Podaję szerokość geograficzną : 52.635600
Długość geograficzna : 19.376700.  Mam nadzieję,że pomoże to komuś w dotarciu w tamto miejsce.




1 komentarz:

  1. Kurcze.. Jeden wielki, zarośnięty teren. Szkoda bo tam leżą ciała tych, którzy niegdyś zamieszkiwali te tereny. Możnaby było wykarczować, oznaczyć... tylko komu z tamtejszych władz na tym zależy... Bo gdyby tam pogrzebano ciała Polaków....

    OdpowiedzUsuń