wtorek, 16 września 2014

Kujawski ostęp- rezerwat przyrody Grodno

Jesteśmy pod okapem z liściastego lasu. Wiązy i wysokie jesiony pną się ku chmurom. Rozłożyste parasole grabów z ich ciemnawym zabarwieniem kory z rzadka spotykają się z pięknem samotnego buka w kotlince. Czuć eteryczne olejki, które wyzwala puszczańska namiastka kujawskiego ostępu. W dole przypominającym kocioł zalany lustrem wody lśni jezioro. Wkoło panuje absolutna cisza, w pewien niewytłumaczalny sposób, urzeka nas potęgą swojego władztwa. Wrześniowa aura rządzi. Ptaki odleciały.

Liściaste lasy rezerwatu przyrody ''Grodno''.
Wciąż otumanieni niezniszczonym lasem, wchodzimy w jego głębszą zieleń. Jego cienisty charakter wyzwala w nas autentyczny dreszczyk emocjonalnej więzi z tym, co przyroda oferuje wiernym jej sługom. Malownicze, poprzecinane zboczami, wąwozami i falistościami terenu, idziemy to w dół, to pod górę. Na pniach starych drzew płoży się bluszcz i swoimi mackami przytula się do nich w skrytościach. Jest niepozorny, o drobnych trójkątnych listkach, lecz to on ozdabia ten leśny spokój w jego runie.

Wiązy, jesiony, graby, klony jawory w rezerwacie ''Grodno''.
Myko flora w rezerwacie przyrody ''Grodno''.
Ze zbocza parowu podziwiamy wyschnięty strumyczek. Po jego brzegach wyrastają klony jawory ze swoimi rozdartymi korowinami z brązów i zgniłej zieleni. Płaty drzewnej skóry zwisają im niczym zamarłe języczki zamordowanych niegdyś młodych turów. I milczą w bólu minionych wieków... W tej ciszy grodzieńska ostoja jakby topiła swoje cierpienia w wodach jeziora. Źródełka, kałuże ciemnych młak, błoto, to jakby pamiątka szlochania Matki Natury.

Wiązy i graby nad jeziorem Grodno. [ dom bobrów]
Roślinność przybrzeżna jeziora Grodno.
Bliżej jeziora napotykamy łęgi. Okalają one brzegi swojego wybawcy pasem szuwarów, powalonych olch i bagnami. Grążele z grzybieniami zanurzają swoje podwodne odrośla i pływają. Kłody dębiny zalegają w ślepej czerni wzroku. Twardnieją ze złości na mahoń. Nadbrzeżna roślinność pachnie wszelaką wonią. Żyje w naszych płucach. Ślady bobrzych ogryzków napawają radością, te gryzonie mają tu święty spokój. Rozmawiamy krótko z tutejszym autochtonem. Zdradza nam, że okoliczne wzniesienia mają swoje lokalne nazwy. Jedna z nich to Babia Góra, od babskiego kształtu w pewnej części ciała :). Dziś znajdują się tam pozostałości wczesnośredniowiecznego grodziska. Kilka lat temu, jak mówił, jakieś typy chodziły po nim z wykrywaczami...  Drugie ze wzgórz, to Złodziejska Góra; może od kryjówki rabusiów? Kto wie.

Dalsze brzegi jeziora.

... i jego zakątki.
Zbliża się wieczór, pora  wracać, aż  żal opuszczać rezerwat Grodno, bo taką nosi nazwę. Czujemy się, jakbyśmy wracali w kazamaty, w przymusy czegoś, z czym trudno nam obojgu się dopasować. Tylko tutaj jesteśmy sobą...
                             ---------------------------------------------------
Ten maciupeńki obraz wspomnienia z pobytu tam jest żałosną próbą ukazania całego majestatu cudowności Grodna. Niechaj zaświadczą o tym  poniższe bardziej przyrodnicze fakty z badań jakie od wielu lat prowadzą polscy przyrodnicy.

Olsy pośród bagien o mszarów.
Fragment jeziora Grodno.
Rezerwat przyrody Grodno powołano 21 grudnia 1998 roku. Zajmuje powierzchnię 132,88 ha. , chroniąc przebogate zbiorowiska leśne. Należą do nich: łęgi wiązowo-jesionowe, grąd niski oraz olsy porzeczkowe. Osobliwością rezerwatu są lasy łęgowe o charakterze podgórskim, bardzo rzadkie na Kujawach. Są to łęg jesionowy oraz łęg jerzmiankowy. Niebagatelną rolę w rezerwacie zajmuje morenowe-odpływowe jezioro Grodno o powierzchni 15,38 ha. ze szmaragdowym odcieniem wody. W najgłębszym miejscu osiąga 18 m. głębokości i co istotne, jest czyste! Obyśmy go nie spaprali... 

Ciekawostką geologiczną jest  samo jezioro położone na wysokości 97,5 m. n.p.m.- najwyżej w lasach gostynińsko-włocławskich.  Leśne runo rezerwatu porasta wiele rzadkich i chronionych roślin. Wymienić tu należy: czosnek niedźwiedzi, czerniec gronkowy, jarzmiankę większa, lilię złotogłów, zbrojówkę rutewkowatą, kalinę koralową, oraz tajemniczego łuskiewnika różowego.

Widoczek na jedną z zatoczek jeziora.
Rezerwat przyrody Grodno jest naturalnym stanowiskiem dla klona jawora! Ma on tu wyspowe odizolowane miejsce od zwartego zasięgu w Polsce. Ogółem stwierdzono w rezerwacie aż 504 roślin naczyniowych, co na typowo rolniczym obszarze Kujaw należy do ewenementu.

Gdyby prawdziwi miłośnicy przyrody zechcieli odwiedzić rezerwat, to należy skierować się w kierunku południowo-wschodnim około 4 km od miejscowości Baruchowo. [Woj. Kujawsko-Pomorskie] Czynimy to z dużą obawą, bo nie mamy pewności, czy do pieszych wędrówek dorośli tzw. prawdziwi turyści. Zaryzykujemy...

Tomku, dziękuję za wspaniały wędrowny wypad !!!






4 komentarze:

  1. Na bezleśnych Kujawach zachował się taki relikt, przypominający że i tu kiedyś jeszcze przed powstaniem państwa polskiego rozciągała się Puszcza pokrywająca żyzne czarne ziemie. Już jednak we wczesnym średniowieczu została w dużej mierze wykarczowana...

    Kloszard

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dlatego trzeba korzystać z okazji i podziwiać to kujawskie piękno, zanim horda homo sapiens wszystkiego nie wytrzebi...

    Tylko patrzeć , jak będą sadzić lasy modyfikowane genetycznie, bo te, co rosną -albo wymrą od powietrznego syfu spalin, albo wytną w pień. Tak jakoś mam obawy, co do przyszłości naszej cudnej planety Bo nic się nie zmieniamy, w kółko to samo od wieków....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie się mentalnie nie zmienili. Rządzą nimi te same prymitywne instynkty co tysiące lat temu. Technologia daje im jednak możliwość siania niespotykanej wcześniej destrukcji. To jakby dać małpie zapałki. Zacytuje tu myśl pewnego pana:
    "Dwunożne, łyse małpy zrobiły to, co zawsze. Zdominowały i podporządkowały sobie Ziemię. W obliczu nieodpartych dowodów zbliżającego się egzystencjalnego zagrożenia, sformułowały wykręty i podjęły próbę przebrnięcia."

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyżby to były słowa prof. Dennisa Meadowsa ??? Porządny gościu, co gorsza nikt go nie słucha poza garstką myślących...

    Cóż mam odpowiedzieć? Napisałaś/eś gorzką prawdę. Tylko broń bardziej zabójcza , tryliony mamony idzie na bzdety a szaraczki głodują lub stają się umysłową papką, co rządom i korporacjom idzie na rękę...

    OdpowiedzUsuń