środa, 22 lutego 2017

Nowe Prawo Wodne -zamach na przyrodę polskich rzek!

Debiliada Szyszkozarazy trwa! Ten dramatyczny krzyk jest w moim mniemaniu w pełni  uzasadniony. Właśnie na Portalu Rządowego Procesu Legislacyjnego ogłoszono 327- stronicowy projekt nowej ustawy Prawo Wodne. A tam czytelnik wyczyta wręcz niewyobrażalne rzeczy, niweczące wieloletnie wysiłki przyrodników na rzecz ochrony polskiej przyrody. Ja nazywam to zamachem na polskie rzeki! Tutaj link do tego mordoru: http://legislacja.gov.pl/projekt/12284651/katalog/12349263#12349263

Na szlaku turystycznym Słowińskiego Parku Narodowego w rezerwacie ścisłym boru bażynowego... To nie żart!
Ministerstwo Środowiska, które jest odpowiedzialne za przygotowanie tej niby ustawy wymyśliło sobie, powołanie kolejnego biurokratycznego podmiotu w postaci Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. W jego strukturę mają wejść zarządy KZGW i RZGW zlewni i nadzorów wodnych, które przejmą funkcje organu administracji. Ten twór jednocześnie przejmie odpowiedzialność za całość zarządzania krajowymi wodami-np.regulację rzek i budowę dróg wodnych, budowę wałów przeciwpowodziowych, oraz utrzymanie tych wód. Ciekawe, jak definiowana będzie rola ''utrzymania wód'' ? Jak sądzę, raczej nie w stanie dzikim i zbliżonym do naturalnego... Ale to jeszcze nie koniec. Twór ten z gębą bandyty i przestępcy w imieniu prawa,będzie także organem administracyjnym we wszystkich sprawach wodnych, tym właściwym jako wydającym pozwolenia wodno-prawne i przyjmującym wszelkiego do tego rodzaju zgłoszenia. Reasumując Wody Polskie w projekcie tej hańbiącej ustawy będą mogły sobie same udzielać takich zgód wodnoprawnych!

Jeden z nizinnych naturalnych cieków wodnych na Mazowszu.
W praktyce Nowe Prawo Wodne w takim kształcie, jak przewidują je politruki Szyszkopsychola zakłada wyłączenie zagadnień wodnych z jakichkolwiek kompetencji organów ochrony środowiska i przyrody i powierzenie ich wyłącznie Wodom Polskim!!! W szczegółach dotyczy to następujących kwestii:

- uchylone miałyby być zupełnie art. 118-188b ustawy o Ochronie Przyrody, regulujące obecnie procedurę i warunki robót mogących zmienić stosunki wodne, w tym tzw. prac utrzymaniowych;

- uchylony miałby być obowiązek uzgadniania wycinek drzew na terenach zalewowych z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska; [!],


- uchylony miałby być przepis art. 81 ust 3-go ustawy OOŚ, o badaniu w ramach oceny oddziaływania na środowisko zgodności przedsięwzięcia z celami środowiskowymi dla wód i odmowie zgody na realizację przedsięwzięć niezgodnych z tymi celami;


- ocena oddziaływania przedsięwzięć na wody miałaby zostać wyłączona z procedury oceny oddziaływania na środowisko i zastąpiona odrębną procedurą "oceny wodnej" realizowanej przez Wody Polskie;


- parkom narodowym miałyby zostać zabrane prawa właścicielskie do wód w ich granicach (miałyby ewentualnie móc im być powierzone w drodze porozumienia), a za to przydany obowiązek utrzymywania urządzeń melioracji wodnych w granicach Parku;


- Wody Polskie zarządzałyby z mocy ustawy obszarami Natura 2000 na ich wszystkich wodach;


- Zniesione miałyby być plany utrzymania wód. Tylko działania utrzymaniowe zagrażające osiągnięciu celów środowiskowych byłyby ujmowane w planie gospodarowania wodami, a pozostałe działania stanowiłyby obowiązek właściciela wody nie ujmowany w żadnym plan.

Nadrzeczne wierzby głowiaste w dolinie rzeki Wisły. Wartość kulturowo-przyrodnicza.
Ciekawe, co z istniejącymi rezerwatami ornitologicznymi na środkowej Wiśle? Jaki los czeka ostatnie mokradła na Mazowszu, niewielkie strumyczki i cieki wodne? Czy w Puszczy Kampinoskiej Wody Polskie [co za ładna i narodowa nazwa!] także zechcą osuszać resztki tamtejszych bagien?  Bo niewątpliwie na to się zanosi... O Parkach Krajobrazowych raczej nie ma co wspominać, pójdą na sam początek. W Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym śródleśna rzeczka o nazwie Ruda zapewne uznana będzie za nazbyt zdziczała. A bagienne obszary w okolicach Raciąża, i Gutkowa pewnie jako niebezpieczna wylęgarnia komarów i kleszczy!

Niebywałe, co wymyślają politruki Szyszkomutanta dla wykończenia ostatnich fragmentów ojczystej przyrody. Na zdrowy rozum, to ordynarny ZAMACH na rzeki i obszary mokradłowe. Umyślne działania na rzecz upustynnienia ogromnych połaci polskiego krajobrazu przyrodniczego. I to w sytuacji, gdzie zasoby wodne Polski oceniane są na równi z wodami afrykańskiego Egiptu. Obłęd.
 
A teraz deserek. Wspomniane Ministerstwo Środowiska, co jak gołym okiem widać, nie ma nic wspólnego z ochroną dziedzictwa przyrodniczego nie zamierza korzystać nawet z konsultacji społecznych. Nowa ustawa Prawo Wodne otrzymała tryb pilności projektu "prowadząc go w trybie uproszczonym",  przyjmując że konsultacje społeczne projektu zrealizowane zostały w formie konsultacji z Radą Dialogu Społecznego (rada ta, powołana przez prezydenta A. Dudę 22.10.2015 r., składa się z 9-ciu ministrów, 2-ch innych przedstawicieli rządu, 3-ch przedstawicieli ogólnopolskich związków zawodowych oraz 4-ch przedstawicieli ogólnopolskich organizacji biznesowych). Majstersztyk! Na chłopski rozum zrobią zatem, co im się żywnie spodoba...
Tutaj link:
http://www.dialog.gov.pl/dialog-krajowy/rada-dialogu-spolecznego/rada-dialogu-spolecznego/

Wisła środkowa, naturalne mielizny rzeki.
Tak w lapidarnym skrócie ma wyglądać nowe  Prawo Wodne w wykonaniu Ministerstwa Środowiska w Warszawie. Intryguje mnie jeszcze inna sprawa. A mianowicie, kiedy przyjdzie moment, że nam sprywatyzują całe fragmenty polskich rzek i jezior, pokroją na działki,  może też rewiry? Wtedy drodzy kajakarze i kanuisci, zapomnijcie o spływach Wisłą, Odrą czy na Krutyni. Trza będzie błagać o zgodę potencjalnych właścicieli. Ktoś mi zarzuci, że to nie ma nic wspólnego z przepychaną ustawą Prawo Wodne. A właśnie, że ma! To kwestia czasu, brzegi jezior na Mazurach, Kujawach i pod Płockiem już są poogradzane, a stawiane nielegalnie pomosty rosną tam jak grzyby po deszczu! Nowobogaccy lansują się na tamtejszych działkach rekreacyjnych. Więc okazja, albo jakiś pretekst zawsze się znajdzie. Włodarze tzw. gmin turystycznych mają w głębokim leju ochronę przyrody. Ważna kasa w ich gminnych budżetach. Prym wiodą tam szczególnie politruki z PSL, gdzie nie od dziś wiadomo, że rządzą w licznych gminach, powiatach i w sejmikach wojewódzkich. Czciciele zagrożonej demokracji...

I pomyśleć, że obecna, już totalnie zbłaźniona ekipa PIS mająca tak wielką władzę w parlamencie, z przychylnym jej pręzydentem i licznymi pismakami na zawołanie mogłaby oczyścić zastały syf po poprzednich clownach z PO i PSL -zasyfia syf jeszcze większym sPISiałym syfem. Można było zrobić porządek w zarządach wodniackich  meliorantów degradujących piękno lokalnych rzeczek, licznych tam jeszcze hydrotechnicznych utopistów z lat realnego socjalizmu, powyrzucać niczemu nie służących od lat przyrodzie dyrekcje Parków Krajobrazowych-jest tego cała armia!, i spokojnie przy udziale mądrych przyrodników całościowo obejmować ochroną najcenniejsze obszary polskiej przyrody! A naprawdę nie posiadamy jej aż tak wiele-np Pogórze Przemyskie z fragmencikiem Puszczy Karpackiej.

Wyregulowana rzeczka Słupianka w gminie Słupno, powiat płocki...
Wybaczcie, że poruszyłem końcówkę postu politycznym naznaczeniem. Inaczej po prostu nie mogłem. W naszym kraju od lat nie rządzą jakieś anonimowe krasnoludki, ale z nazwy konkretni przebierańcy. Szczerze wyznam, czuję do nich namiętną pogardę, ale obecne z ''Naczelnikiem z Żoliborza'' kij leszczynowy przegięły dokumentnie... Nieuleczalnym tego przykładem jest właśnie wirus Szyszkozarazy.niszczący przyrodę w Polsce. Ogólnopolskie rżnięcie drzew, a teraz tzw. nowe Prawo Wodne uwypuklają degradację całej tej elyty politycznej. A ci, co teraz mienią się jako opozycja, tak niby walczą o moje dobro, sama doprowadziła do wyklucia się gęby Pis do władzy. Za co jej serdecznie dziękuję! 

Na tym kończę mój upolityczniony głos...

Korzystałem z następujących źródeł:
http://www.kp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1085&Itemid=353
http://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/nowe-prawo-wodne-adam-struzik-ostrzega-rzad-beaty-szydlo-w-przypadku-powodzi-bedzie-katastrofa,86156.html
http://portalkomunalny.pl/nowe-prawo-wodne-przyniesie-jednostkom-samorzadu-terytorialnego-335396/



















8 komentarzy:

  1. Rozpierdolą naszą przyrodę tak, że nie będzie co zbierać. Polska stanie się Bangladeszem do której nikt nie będzie chciał przyjeżdżać bo i po co, a ci co mogli to już dawno stąd uciekli - po prostu trzeba mieć ogromną odporność psychiczną by patrzeć na to jak politycy nieustannie niszczą to co w Polsce najcenniejsze. W normalnym kraju taki Szyszko dawno by wisiał na drzewie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zresztą tutaj facet wyciął nie na swojej ziemi, ale na wydzierżawionej od państwa około kiludziesięciu ponad 200 letnich dębów. RDOŚ wydał zgodę.
    http://tygodnikkrag.pl/index.php/siedlisko2/item/3433-wycinka-300-drzew-pod-siedliskiem

    OdpowiedzUsuń
  3. W normalnym kraju Szyszkozaraza siedziała by w areszcie domowym popijając kawunię. Zapomniałeś, że tacy mają tam prawa chroniące ich niby człowieczeństwo :)U nas Ci możliwe, że przegonimy Bangladesz... Przyznaję, u mnie z psychiką źle, mocno to tatałajstwo pisowskie przeżywam :(

    Jeden z moich kumpli podesłał mi info, że w Kotlinie rzeki Kongo, Kamerun ma odtwarzać 120 tyś km kwadratowych lasów! To obszar jednej trzeciej Polski. Widać, nawet murzyni są mądrzejsi od polskojęzycznych białasów!!!

    Typ, który zrobił tę rzeź z NATURZE 2000 powinien być zmuszony do sadzenia drzew do usranej śmierci-to mój komentarz, do tego, coś podesłał...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już na to nie mogę patrzeć, serce się kraja patrząc co ten Szyszkodnik wyprawia. Takim podludziom nie należą się żadne prawa, od razu kula w łeb, bez sądu, tak jak to robili w czasie okupacji z kolaborantami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, baba ci potrzeba, może nie?, baba ;) To cytat z filmu ''Znachor'' :)))

    Nie desperuj kolego, zdrówka szkoda, a Szyszkociul pożyje w zdrowiu, nie dawaj mu satysfakcji... Przeminie jak piardnięcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta ustawa to tak naprawdę jedna z ich pierwszych rubieży. Docelowo chodzi o całkowite sprywatyzowanie zasobów wodnych w Polsce. Mówił o tym min.Krzysztof Winiarski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Ci Medart-też o tym pomyślałem, ci kretyni wszystko chcą sprywatyzować, już wodociągi miejskie obcym spółkom przekazują... Styropianowe męty. Coś, co powinno być pod strategiczną ochroną państwa... Ta ustawa przejdzie, i to naprawdę już jest groźne :(

    Pozdrawiam serdecznie-zaglądam na Twojego bloga-szacunek.

    OdpowiedzUsuń